Adam Mickiewicz w Wielkopolsce

Adam Mickiewicz w Wielkopolsce

Adam Mickiewicz w Wielkopolsce

Wiadomość o wybuchu Powstania Listopadowego w Polsce i na Litwie zastała poetę w Rzymie w połowie grudnia 1830 roku. Mickiewicz przebywał w tym mieście ze swoim przyjacielem, też poetą, Stefanem Garczyńskim. Obaj zapragnęli dołączyć do powstańców. Stefan Garczyński wyruszył natychmiast, a nasz poeta pozostał we Włoszech oczekując na pieniądze za wydane tomiki wierszy. We Włoszech wybuchły w tym czasie rozruchy, co opóźniło jego wyjazd. Rusza w kwietniu 1831 roku przez Genewę do Francji, do Paryża, gdzie tworzą się ochotnicze oddziały mające zamiar zasilić powstańców na Litwie. Planowano wraz z ochotnikami przemycić broń drogą morską z docelowym portem w Połądze na Litwie. Do przeprawy nie doszło z powodu braku zgody rządu szwajcarskiego, który działał w porozumieniu z Rosją.

Mickiewicz postanowił zatem udać się do Wielkopolski, aby stamtąd przedostać się do Warszawy. Nie wiedział o tym, że już w pierwszym miesiącu powstania zamknięto granicę dla Polaków spieszących zewsząd do powstańczych szeregów. W kwietniu 1831 roku pojawia się w wojsku polskim cholera; wskutek tego Prusacy obsadzili tak ściśle granicę Śląska i Księstwa Poznańskiego, że co sto kroków stała straż zbrojna mająca rozkaz strzelania do każdego zbliżającego się z tej, czy tamtej strony. Z Paryża z fałszywym niemieckim paszportem przez Niemcy dotarł w sierpniu 1831 roku do Wielkopolski. Zatrzymał się w Poznaniu, potem zaproszony został przez Kaliksta Bojanowskiego, szlachcica z Konarzewa. Był on bratem Antoniny, żony Hieronima Gorzeńskiego, którzy mieszkali w majątku Śmiełów nieopodal granicy między Prusami a Rosją ustanowionej na rzece Prosna.

Śmiełów w czasie Powstania Listopadowego staje się czołowym punktem ochotników i kurierów zmierzających do powstańców walczących w zaborze rosyjskim. W wiosce stacjonowali żołnierze pod dowództwem oficera Frankenberga, który pilną uwagę zwracał na to, co dzieje się we dworze. Tam Kalikst Bojanowski przywiózł swego gościa pod fałszywym nazwiskiem Adam Mühl i przedstawił go jakonowego nauczyciela ich dzieci. Państwo Gorzeńscy przygotowali „szkołę” w swoim pałacu, a tak naprawdę podjęli się pomocy przerzutu poety do Warszawy przez graniczną rzekę. I tu w Śmiełowie Adam podjął nieudaną próbę przekroczenia granicznej Prosny obsadzonej po obu stronach pruskimi i rosyjskimi posterunkami. Mówiono, że rosyjski patrol otworzył do niego ogień.

Wkrótce, bo już we wrześniu 1831 roku, Powstanie Listopadowe upadło po klęsce Polaków na wszystkich frontach. Poeta do Powstania nie doszedł i do końca życia, podobnie jak Fryderyk Chopin, będzie się zmagał z wyrzutami sumienia i poczuciem winy.

Poeta postanowił zatrzymać się w Wielkopolsce na dłużej, zwłaszcza, że był podejmowany bardzo gościnnie i serdecznie. W Śmiełowie mieszkał cztery miesiące. Załatwiał swoje sprawy prywatne i wydawnicze, ustalał szczegóły publikacji tomików swoich wierszy, ale też poznawał inne uroki życia. Tu poznał ceremoniał parzenia kawy przez specjalnie do tego celu zatrudnioną kawiarkę w pokoiku zwanym kawiarnią. Bardzo zasmakował w tym napoju.

Tutaj też wybuchł namiętny miłosny związek między panią Konstancją z Bojanowskich Łubieńską, a poetą. Byli rówieśnikami. Wspólnie spacerowali po pałacowym parku. Ona miała już pięcioro dzieci i była od 14 lat mężatką. Jej mężem był Józef, właściciel majątku Budziszewko. Pod koniec września 1831 roku poeta podawał do Chrztu Świętego ich córkę Marię Teklę. Pani Konstancja po wyjeździe poety utrzymywała z nim kontakt listowny, jemu jako pierwszemu powierzała recenzje swych utworów literackich. Wspomagała rodzinę Adama finansowo, kiedy ten utracił pracę na Uniwersytecie w Paryżu; gościła też w swym majątku w Budziszewkuprzez kilka miesięcy w 1848 roku najstarszą córkę poety – Marię Mickiewicz. Konstancja Łubieńska uważana jest przez wielu znawców literatury za pierwowzór Telimeny z poematu „Pan Tadeusz”.

Jako gość państwa Gorzeńskich Mickiewicz uczestniczył we mszach świętych w parafialnym kościele w pobliskiej wsi Lgów. Zapraszany był w gościnę przez wiele znamienitych wielkopolskich rodów. Odwiedził wówczas Osiek (powiat kościański), Lubiń i Oporowo, Sarbinowo, Zakrzew, a także Lubostroń w powiecie żnińskim. Bywał w Konarzewie u Kaliksta Bojanowskiego (okolice Rawicza). W Choryni został ojcem chrzestnym Zofii Taczanowskiej. Zapraszano go na polowania, grzybobrania, uczty z potrawami kuchni wielkopolskiej. Wszystkie te wrażenia smakowe i obyczajowe znalazły swój oddźwięk na kartach „Pana Tadeusza”. Stąd Wielkopolsce nadano zaszczytny tytuł Matki Chrzestnej „Pana Tadeusza”.

Pod koniec 1831 roku poeta dowiedział się, że Prusacy internowali jego starszego o 2 lata brata Franciszka, uczestnika Powstania Listopadowego. Franciszek Mickiewicz dowodząc oddziałem 85 ludzi, żołnierzy ochotniczego 13 Pułku Ułanów, wraz z korpusem generała Henryka Dembickiego przedarł się z Litwy do Warszawy i wziął bohaterski udział w walkach o stolicę Polski. Dzielnie walczył na szańcach Woli, na tym samym odcinku, na którym znajdowała się Reduta nr 54 dowodzona przez podporucznika Juliana Konstantego Ordona. Wyszedł z bitwy ranny lancą w pierś i kulą w nogę z mianowaniem na porucznika i udekorowany Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari. Znalazł się wśród żołnierzy, którzy – odrzuciwszy haniebne warunki kapitulacji postawione przez Rosjan – przekroczyli granicę Prus. Został jeńcem w obozie w Elblągu.

Wigilia Bożego Narodzenia 1831 roku, choć naznaczona tragedią upadku Powstania Listopadowego, należała do najbardziej niezwykłych w życiu Adama Mickiewicza. Właśnie wtedy obchodził swoje 33 urodziny. Spędził te święta w gościnnym dworku państwa Klementyny z Wygonowskich i Józefa Ignacego Grabowskich w wielkopolskim Łukowie.

Józef Grabowski stał się prawdziwą ostoją opatrznościową powstańców listopadowych. Ratował zagrożone przez Prusaków konfiskatą majątki „tych, co do Polski poszli” i tam krajowi służyli. Kierował ogromną akcją przerzucania powstańców przez granicę Wielkiego Księstwa Poznańskiego do Królestwa Polskiego, przesyłania potężnych zasobów pieniężnych, opatrunków, odzieży i leków.

23 grudnia dotarł do gościnnego dworku państwa Grabowskich w Łukowie niezwykły gość, opromieniony rycerską sławą obrońcy Warszawy i cierpieniem wygnańca – Franciszek Mickiewicz. Staraniem poety, Józefa Grabowskiego i Sylwii z Prądzyńskich Krasickiej, siostry generała Ignacego Prądzyńskiego, został on cudem uratowany z pruskiego obozu jenieckiego w Elblągu. Adam zobaczył wówczas brata po raz pierwszy od czasów swojego zesłania do Rosji w 1823 roku, a więc po ośmiu latach rozłąki. Wśród wigilijnych gości świętowali także Wincenty Turno, bohater spod Olszynki Grochowskiej, i jego ojciec Adam – stary wiarus napoleoński oraz poeta Wincenty Pol, powstaniec listopadowy. Opowieściom o przeżyciach na polach walk nie było końca, co zaowocowało powstaniem wiersza „Śmierć pułkownika”. Okazało się bowiem, że Franciszek Mickiewicz znał osobiście bohaterkę tego poematu, Emilię Platerównę.

A bracia Adam i Franciszek przeżyli ostatnią wspólną Pasterkę w ślicznym drewnianym, modrzewiowym kościółku w Łukowie. Do dziś kultywowana jest tam pamięć o owej Wigilii.

Po świętach Bożego Narodzenia Adam Mickiewicz został zaproszony przez Wincentego Turno do majątku Objezierze. Tam spotkał się ze swoim przyjacielem Stefanem Garczyńskim, który razem z gospodarzem walczył w sławnej bitwie pod Olszynką Grochowską. Przyjaciel poety, który opuścił Rzym w grudniu 1830 roku i dotarł do Polski, dołączył do powstańców listopadowych. Otrzymał stopień wojskowy porucznika Jazdy Poznańskiej i został adiutantem generała Umińskiego. Za męstwo w obronie Warszawy został odznaczony Złotym Krzyżem Wojskowym. Opowiedział Adamowi historię obrony Reduty nr 54, a ten pod wpływem emocji napisał wkrótce wiersz „Reduta Ordona”.

W drugiej połowie stycznia 1832 roku poeta po raz ostatni spotkał się z bratem Franciszkiem w Choryni u państwa Taczanowskich. Tu też powstała pierwsza wersja wiersza „Reduta Ordona”. Brat naszego poety zmagający się ze swoim kalectwemzamieszkał w Łukowie u państwa Grabowskich do lata 1860 roku na prawach domownika. Zajmował się pielęgnowaniem ogrodu przy dworku swych chlebodawców. Tak po prawdzie nie miał dokąd powrócić. Jesienią 1860 roku przeniósł się do Rożnowa pod Obornikami i zamieszkał u państwa Anieli i Hilarego Baranowskich. Zmarł przed wybuchem Powstania Styczniowego w listopadzie 1862 roku, w wieku 66 lat. Pochowany został na cmentarzu przy kościele parafialnym w Rożnowie.

W początku marca 1832 roku Adam Mickiewicz, ciągle pod fałszywym nazwiskiem Mühl, opuścił gościnną Wielkopolskę i wyjechał do Drezna. Przebywał tam do końca 1832 roku.

Na pamiątkę pobytu naszego wieszcza w Wielkopolsce w okresie od sierpnia 1831 do marca 1832 roku, w Poznaniu stanął w 1859 roku pierwszy na ziemiach polskich pomnik Adama Mickiewicza.

Na podstawie eseju Barbary Wachowicz zamieszczonego w książce „Siedziby wielkich Polaków” i artykułu Moniki Makowskiej z miesięcznika WPIS nr 12/2020 r pt: „Patriotyczne wigilie źródłem natchnienia dla romantyków” opracowała Wanda Lange.

Dobór fotografii Wanda i Konrad Lange, fotografował Konrad:

Śmiełów – Muzeum Adama Mickiewicza i park

Lgów i Dębno

Soplicowo i Lubiń

Łuków, Objezierze i Rożnów

Related Posts

Enter your keyword