Adoracja we Wrzeszczu 16.03.2018

Ewangelia wg św. Jana 7,25-30
Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest». A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał». Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.
Obraz do modlitwy:
Zobacz nauczającego Jezusa otoczonego przez tych, co chcą Go słuchać, ale też przez sceptyków i również zawziętych Jego wrogów.
Prośba:
Poproś o gotowość do dania świadectwa wiary niezależnie od możliwych konsekwencji.
Punkty do medytacji:
1. Wokół Jezusa gromadzi się coraz więcej Jego przeciwników, ludzi, którym przeszkadza Jego nauka. Nawet cuda uzdrawiania wywołują w nich niechęć. Jezus piętnuje takie zachowania jak fałsz, hipokryzję, brak wrażliwości na drugiego człowieka, a to się możnym tamtego świata – i nie tylko – nie podoba. Stąd tak wielka nienawiść do Niego, a ogłoszenie się Mesjaszem jest wygodnym pretekstem do oskarżenia Go o bluźnierstwo i skazania na śmierć. Jak Ty reagujesz na różne uwagi na swój temat, jakie uczucia pojawiają się wówczas w Tobie?
2. Jezusa otaczają różni ludzie: wrogowie, ale też uczniowie, pewnie i ci, którzy doświadczyli Jego łaski uzdrowienia, są i niedowiarkowie – bo przecież Go znają, więc nie może to być zapowiadany Mesjasz. Są też i zwyczajni przechodnie, którzy się tylko przyglądają, co się dzieje. Wróć jeszcze raz do sceny w świątyni z Ewangelii. Bez większego zastanawiania się wyobraź sobie, że jesteś tam jednym z obecnych i stoisz w takiej odległości od Jezusa, żeby być jak najbardziej w zgodzie ze sobą. Jak się tam zachowujesz? Jak się czujesz?
3. Zatrzymaj się jeszcze przez kilka minut z tym obrazem w świątyni. Czy przypomina Ci on jakieś sytuacje w Twoim życiu? Może jakieś rozmowy lub spotkania, gdzie w różny sposób odnoszono się do Boga, do Kościoła, do wiary? Jaki był Twój udział w tych spotkaniach?
Zakończenie
Zbierz wszystkie myśli, poruszenia jakie miały miejsce podczas Twojej medytacji i podziękuj Bogu za wszystko, czego doświadczyłeś.
Zakończ modlitwą Ojcze nasz…