Adoracja we Wrzeszczu 9.02.1018

Ewangelia wg św. Marka 7, 31-35

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha », to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Obraz do modlitwy:

Zatrzymaj się na chwilę, wycisz i spróbuj sobie wyobrazić, jakby wyglądał Twój ostatni tydzień, gdybyś był głuchy.

Prośba:

Poproś Jezusa, aby nieustannie otwierał uszy Twojego serca na to, co się wydarza w Tobie i wokół Ciebie.

Punkta do medytacji:

  1. Człowiek pozbawiony podstawowych zmysłów staje się w pewnym stopniu bezradny. Jednak ta przypadłość nie musi mieć wymiaru jedynie fizycznego. Wielu ludzi zachowuje się tak, jakby faktycznie byli głuchoniemi – nie potrafią albo nie chcą słuchać lub nigdy nie mają nic do powiedzenia. Zastanów się, czy ciebie nie dopada czasem ta dolegliwość, a jeżeli tak, to w jakich sytuacjach?
  2. Ludzie, którzy przyprowadzili chorego człowieka prosili, by Jezus położył na niego ręce. Uzdrowienie dokonuje się, ale zupełnie inaczej – z dala od gapiów w bardzo intymny sposób. Operacja otwierania uszu wymaga ciszy i delikatności, w której odkrywa się bliskość Boga. W jakich momentach Twojego życia odkrywasz tę bliskość?
  3. Czytając powtórnie Ewangelię, spróbuj wyobrazić sobie, że słowo „Effatha” jest skierowane  do Ciebie. Co w Tobie najbardziej potrzebuje otwarcia?

Zakończenie

Zbierz wszystkie myśli, poruszenia jakie miały miejsce podczas Twojej medytacji i podziękuj Bogu za wszystko, czego doświadczyłeś.

Zakończ modlitwą Ojcze nasz…

 

Oprac. na podstawie rozważania w Modlitwie w drodze z 9.02.2018