Adoracja we Wrzeszczu

Ewangelia wg św. Jana 10,31-39
Żydzi porwali za kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?» Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga». Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli Pismo nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć byście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu». I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk.
Obraz do modlitwy:
Jezus stojący wobec gniewnego tłumu, który zarzuca Mu bluźnierstwo. Jak widzisz tę scenę? Co przyciąga Twoją szczególną uwagę?
Prośba:
Poproś o łaskę dostrzegania dobra w drugim człowieku.
Punkty do medytacji:
1. W opisywanej scenie Jezusa otaczają ludzie zacietrzewieni w złości: oto przyszedł ktoś, kto inaczej myśli, kto burzy ich wiarę i sposób patrzenia na świat. Po prostu burzy im spokój. Tłumaczenia Jezusa przyjmowane są z agresją, bo przecież oni wiedzą lepiej. Jak Ty odbierasz wypowiedzi innych osób, gdy ich poglądy nie zgadzają się z Twoimi? Jakie emocje się w Tobie odzywają?
2. Porozumienie między ludźmi, a właściwie wzajemne zrozumienie się, to klucz do dobrych relacji. Jezus miał kłopoty nawet z najbliższymi uczniami. Co jakiś czas zwracał się do nich z wyrzutem: ,,Jeszcze nie rozumiecie?…’’. Przypomnij sobie taką sytuację, gdy mogłeś powiedzieć: zostałem zrozumiany. Co czułeś? A także sytuację, gdy zostałeś wyśmiany, odrzucono Twoje wartości lub nie wysłuchano Cię ze zrozumieniem. Jak wówczas to przyjąłeś?
3. Wyobraź sobie spotkanie z kimś, z kim często dyskutujesz, nawet się kłócisz – na tematy polityczne, wychowania młodzieży czy jakieś inne. Postaraj się odłożyć na chwilę swoje zapatrywania i wsłuchaj się w to, co mówi Twój rozmówca. Nie dyskutuj, tylko zbierz jego argumenty, poglądy i powtórz je swoimi słowami. Tak dokładnie, jak tylko potrafisz, żeby ten drugi mógł powiedzieć: tak, właśnie o to mi chodzi. Dopiero wówczas przejdź do wyłożenia własnej racji. Jak widzisz siebie w takiej rozmowie?
Zakończenie
Zbierz wszystkie myśli, poruszenia jakie miały miejsce podczas Twojej medytacji i podziękuj Bogu za wszystko, czego doświadczyłeś.
Zakończ modlitwą Ojcze nasz…