Król Kaszubów

Król Kaszubów

Król Kaszubów

Siedemnastego stycznia tego roku minęła 21. rocznica śmierci księdza prałata doktora Hilarego Jastaka – dzielnego i charyzmatycznego budowniczego kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni. Bezcenna przyjaźń łącząca moją rodzinę z ks. Prałatem i Jego niezwykła biografia stały się między innymi powodem powstania tegoż wspomnienia.

Trzeci kwietnia 1914 r. to dzień narodzin kapłana, który od dzieciństwa pozostawał wrażliwy na pomoc i wspieranie człowieka w potrzebie. W 1934 r. zdał maturę i rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchowym w Pelplinie, a święcenia kapłańskie przyjął 7 czerwca 1941 r. w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w okupowanej Warszawie. Od początku organizował tajne nauczanie, niósł kapłańską pomoc walczącym w lasach partyzantom. Został kapelanem Armii Krajowej (pseudonim „Abraham”). W 1946 r. powołano go na stanowisko dyrektora „Caritasu” okręgu gdańskiego. Organizował wówczas wszelką pomoc najbiedniejszym rodzinom, a dzieciom umożliwiał odpoczynek w Białogórze, gdzie prowadził sierociniec tzw. „Dom Chłopców”.

Trzy lata później został proboszczem parafii NSPJ w Gdyni, z zadaniem wybudowania nowego kościoła. W grudniu 1961 r. ukończono prace nad stanem surowym kościoła, a poświęcenia dokonał ks. biskup ordynariusz Kazimierz Józef Kowalski. Ks. Jastak otrzymał wówczas godność prałata, czyli Tajnego Szambelana Ojca Świętego (Jana XXIII). Po dziesięciu latach (w 1966 r.) świątynia została konsekrowana. W tym ciężkim okresie, kiedy na wszelkie możliwe sposoby utrudniano realizację budowy, ks. Prałat ukończył studia doktoranckie w zakresie teologii moralnej na Uniwersytecie Warszawskim.

Siedemnastego grudnia 1970 r., w tzw. „czarny czwartek”, ks. Prałat odprawił pierwszą w Polsce mszę św. w intencji zamordowanych na ulicach Gdyni. Zorganizował pomoc poszkodowanym i gromadził informacje, dotyczące autentycznych wydarzeń (kościół NSPJ jest obecnie niezwykłą skarbnicą pamiątek historycznych). Za swoją działalność ks. Prałat był szczególnie znienawidzony przez władze PRL-u i służby specjalne. W okresie likwidacji „Caritasu” został po raz pierwszy aresztowany i tak rozpoczyna się ciągły dozór służb specjalnych (ta inwigilacja trwała ponad 40 lat – ogółem przeszło 500 wezwań i bolesne zatrzymanie pielgrzymki kaszubskiej w 1975 r. na lotnisku w Warszawie). Nie przeszkodziło to Kapłanowi odprawić mszę św. w czasie strajku, w niedzielę 17 sierpnia 1980 r., a także udzielić absolucji generalnej tysiącom uczestników. Słowa św. Ambrożego przywoływane często przez ks. Prałata: „Tak żyłem wśród was, że nie wstydziłbym się wśród was pozostać nadal” są najlepszym komentarzem tych tragicznych wydarzeń i heroicznej postawy kapłana.

Pomimo trudnych lat 1981-85 ks. Prałat realizował swoje plany, stając po stronie cierpiących, biednych i pokrzywdzonych. Został Honorowym Obywatelem Gdyni, a później Kościerzyny. Założył Fundację Pomocy Stypendialnej Młodzieży Kaszubskiej. Był pierwszym kapelanem NSZZ „Solidarność”, kapelanem honorowym Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, komandorem Marynarki Wojennej i majorem Wojska Polskiego. W 1995 r. otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

17 stycznia 2000 r. ks. Prałat odszedł do domu Pana i został pochowany w krypcie przy kościele NSPJ, gdzie codziennie płoną znicze jako znaki pamięci. Nie sposób nie wspomnieć przy tej okazji udziału ks. Prałata w pogrzebie Eugeniusza Kwiatkowskiego. Wówczas ks. kardynał Karol Wojtyła obdarzył ks. Prałata przywilejem wygłoszenia przemówienia na Wawelu. Bardzo trudno przywołać wszystkie ważne wydarzenia z życia wielkiego autorytetu moralnego, „Króla Kaszubów”, „kapłana niezłomnego”, Przyjaciela…

Kończąc moje wspomnienia muszę jednak dodać, że ks. Prałat nigdy nie zapominał o naszych codziennych troskach i radościach, służąc zawsze radą, krzepiąc ciepłą herbatą na gościnnej plebanii i częstując cukierkami z osobliwej księgi pt. „Pomoc w cierpieniach wewnętrznych”. Zawsze dziękował ofiarując wartościowe książki, obrazki z dedykacją, dobre słowo. Uczył życia i miłowania Ojczyzny wszystkich swoich parafian. To On właśnie założył scholę „Cassubia”, w której śpiewając poznałam piękno kultury kaszubskiej. Dziękujemy, ks. Prałacie, za dar Twojego życia, powtarzając za Tobą: my trzymamy z Bogiem!!!

Muszę jeszcze dodać wspomnienie, które głęboko noszę w moim sercu, bo ono dzisiaj wydaje mi się wręcz prorocze. Pewnego popołudnia, kiedy nasza schola miała wyjść do ołtarza i śpiewać pieśń na wejście, ks. Prałat zatrzymał się i powiedział bardzo stanowczo: „Małgosia, ty studiujesz filologię polską, ucz się pilnie, bo będziesz dla mnie pisać…” Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że napiszę wiele artykułów, wspomnień, a nawet scenariusz przedstawienia teatralnego pt. „W Gdyni u Króla Kaszubów”. Odbyło się ono w mojej szkole (Liceum Ogólnokształcącym nr 14 w Gdyni) w 2015 r. i przybliżało życiorys ks. Prałata oraz było ciekawym zapisem dziejów Gdyni, widzianych oczami licealistów. Nigdy nie zapomnę wrażenia, jakie wywarła historia życia tego Kapłana na naszych uczniach – aktorach, pytań nie było końca, a grali z niezwykłym zaangażowaniem i sercem. Pojechaliśmy również na grób ks. Prałata, zapaliliśmy znicz i wtedy zrozumiałam (patrząc na wzruszonych uczniów), że trzeba przekazywać młodym ludziom historię żywą i prawdziwą, przywoływać osoby, którym tyle zawdzięczamy! Niech odwaga ks. Prałata będzie nas wspierać na tej ciekawej drodze poznawania naszej historii, tej bliskiej i tej dalekiej! Dzielmy się wiedzą historyczną i przeżyciami, otwierajmy serca szczególnie młodych ludzi na poznawanie prawdy historycznej, powodzenia!

Zainteresowanym biografią ks. H. Jastaka polecam świetną książkę Krzysztofa Wójcickiego pt. „Rozmowy z księdzem Hilarym Jastakiem” – ciekawa i poruszająca!

Małgorzata Pilanowska

Enter your keyword