
Jak polować na zachód słońca w Trójmieście – kilka zasad na start
Trójmiasto ma wyjątkowe położenie: szeroka plaża ciągnie się kilometrami, a tuż obok wyrastają morenowe wzgórza i lasy. Słońce chowa się nad lądem, dzięki czemu najlepsze punkty widokowe w Trójmieście na zachód słońca często nie są nad samym morzem, ale nieco wyżej – na krawędzi skarpy, na wieży widokowej czy na miejskim wzgórzu. Zanim pojawi się lista konkretnych miejsc, przydaje się kilka praktycznych zasad, które ułatwiają planowanie.
Kiedy zachód słońca jest najpiękniejszy nad Zatoką Gdańską
Widowisko na niebie w dużej mierze zależy od pory roku i pogody. Nad Trójmiastem szczególnie fotogeniczne są zachody:
- wiosną – powietrze bywa przejrzyste, a słońce nie chowa się jeszcze bardzo późno;
- jesienią – częste, niskie chmury potrafią „zapalić się” na pomarańczowo i różowo; zieleń lasów miesza się wtedy z żółciami i czerwieniami;
- zimą – gdy trafia się mróz i brak smogu, widać dalekie plany: port w Gdyni, Hel, a czasem nawet większe statki na redzie, wyraźnie odcinające się od nieba.
Latem zachody są spektakularne, ale późna godzina bywa kłopotliwa, zwłaszcza jeśli trzeba jeszcze wracać komunikacją. Z kolei jesienią i zimą łatwiej połączyć złotą godzinę z wieczornym spacerem po mieście.
Jak dobrać punkt widokowy do warunków
Najlepszy punkt widokowy to taki, z którego w danym dniu widać coś więcej niż tylko samą linię horyzontu. Zanim wybierzesz konkretną miejscówkę, opłaca się sprawdzić:
- kierunek zachodu – zimą słońce chowa się mocniej „w głąb lądu”, latem bliżej północnego zachodu; niektóre punkty działają więc lepiej o konkretnej porze roku;
- zachmurzenie – rozproszone chmury na średnim pułapie są idealne, jednolita „szara kołdra” psuje efekt;
- wiatr – na skarpach i molo bywa naprawdę zimno; lepiej zabrać dodatkową warstwę, nawet jeśli w ciągu dnia było ciepło;
- wilgotność powietrza – po upalnych dniach często tworzy się mgiełka nad wodą, która zmiękcza światło, ale ogranicza widoczność na dalsze dystanse.
Dla fotografów i osób wrażliwych na światło ogromne znaczenie ma złota godzina – mniej więcej 30–60 minut przed zachodem. W Trójmieście to moment, gdy słońce zaczyna przeświecać przez maszty jachtów, elewacje kamienic i krawędzie klifów, dając długie, malarskie cienie.
Sprzęt i przygotowanie – nie tylko dla fotografów
Nawet jeśli celem jest po prostu spacer i kontemplacja zachodu, dobrze przygotować się jak na krótką wycieczkę w teren. Podstawowy zestaw na większość lokalizacji:
- wygodne buty – część punktów widokowych wymaga wejścia po schodach, ścieżkach leśnych albo po piasku;
- cienka kurtka / bluza – nad wodą i na wzgórzach temperatura odczuwalna jest wyraźnie niższa;
- latarka w telefonie – zejście ze skarpy czy z leśnej wieży po zmroku jest o wiele bezpieczniejsze z dodatkowym światłem;
- termos lub woda – szczególnie poza sezonem gastronomia przy plaży bywa zamknięta;
- powerbank – zachody lubią się przedłużać, a bateria w telefonie potrafi skończyć się w najmniej odpowiednim momencie.
Dla fotografów dodatkowo przydają się: statyw, obiektyw szerokokątny do panoram oraz coś dłuższego (np. 50–85 mm) do „łapania” detali w świetle zachodu – sylwetek ludzi, linii molo, żurawi portowych czy pojedynczych drzew na horyzoncie.

Klify i skarpy nadmorskie – najbardziej widowiskowe naturalne balkony
Kępa Redłowska w Gdyni – zachód nad urwiskiem
Kępa Redłowska to jedno z najbardziej znanych miejsc, gdy mowa o najlepszych punktach widokowych w Trójmieście na zachód słońca. To rezerwat przyrody obejmujący wysoką, osuwającą się skarpę nad Zatoką Gdańską, z licznymi ścieżkami i naturalnymi „balkonami” na morze.
Jak dojść i gdzie stanąć
Do Kępy Redłowskiej najwygodniej dojść z Gdyni Orłowa lub z Redłowa:
- od strony Orłowa – wejście z okolic molo, następnie ścieżka leśna w górę, kilka wariantów dojścia na krawędź klifu;
- od strony Redłowa – podejście z okolic ul. Polanki Redłowskiej lub z rejonów szpitala Morskiego; trasa krótsza, ale bardziej stroma.
Najciekawsze miejsca na zachód słońca to niewielkie polanki tuż przy krawędzi skarpy, z których widać całą linię klifu w kierunku Orłowa, a dalej Zatokę i – przy dobrej widoczności – Półwysep Helski. Słońce zachodzi nad lądem, ale złote światło „świeci” po twarzach osób stojących na skarpie i po pniach starych buków.
Bezpieczeństwo na klifie
Klif w Redłowie jest aktywny – co jakiś czas powstają osuwiska. Dlatego:
- nie podchodź bezpośrednio do samej krawędzi, zwłaszcza po ulewnych deszczach lub zimą, gdy grunt jest rozmiękczony;
- zachowaj ostrożność po zmroku – zejście leśnymi ścieżkami wymaga światła;
- unikaj stania pod skarpą na samej plaży, jeśli widzisz świeże osunięcia gleby i korzeni.
Bezpieczniej stanąć 1–2 metry od samej krawędzi i korzystać z naturalnych przerw w drzewach. Efekt wizualny pozostaje, a ryzyko wyraźnie maleje.
Kępa Redłowska dla fotografów
To miejsce wyjątkowo wdzięczne do zdjęć:
- z polanek na skarpie można fotografować linie drzew i krawędź klifu pod światło, uzyskując ciekawe kontury;
- na plaży, u podnóża klifu, da się uchwycić warstwy ziemi i korzeni w ciepłym świetle zachodu – szczególnie efektownie wypadają długie ekspozycje z rozmytym morzem;
- sylwetki ludzi na tle jasnego nieba tworzą naturalne, graficzne kompozycje.
Szerszy obiektyw (16–24 mm) pozwala pokazać szeroko morze i ścianę klifu, a obiektyw 50–85 mm świetnie nada się do wycinania kadrów z samymi drzewami na krawędzi i tańczącymi w wietrze gałęziami.
Klif Orłowski – klasyk zachodów słońca w Gdyni
Klif Orłowski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Gdyni i całym Trójmieście. Sam klif jest atrakcyjny o każdej porze dnia, ale przy zachodzie słońca przybiera zupełnie inny charakter.
Najlepsze miejsca do oglądania zachodu
Do wyboru jest kilka punktów obserwacyjnych:
- plaża na wschód od molo – klasyczny widok: z lewej strony molo, z prawej klif, na wprost otwarta zatoka;
- koniec molo w Orłowie – dobry punkt do obserwowania kolorów nieba nad Gdynią i Gdańskiem, a także nad linią brzegową;
- ścieżka na szczyt klifu – daje perspektywę „z góry” na molo i plażę; słońce zachodzi nad dzielnicami położonymi wyżej, ale światło pięknie pada na lustro wody.
Latem zachód można tu połączyć z wieczornym spacerem po plaży lub powrotem wzdłuż bulwaru w kierunku Gdyni centrum. W sezonie turystycznym bywa tłoczno, więc jeśli zależy na spokojniejszej atmosferze, lepiej wybrać dni robocze lub miesiące poza typowym wakacyjnym szczytem.
Warunki i logistyka
Do Orłowa łatwo dojechać SKM (przystanek Gdynia Orłowo) i dojść pieszo nad morze w kilkanaście minut. Przy plaży i molo działają kawiarnie i restauracje, choć poza sezonem część z nich skraca godziny otwarcia.
Wietrzne dni potrafią uczynić pobyt na molo dość chłodnym – cienka czapka lub kaptur bardzo się przydają, zwłaszcza gdy planujesz zostać do końca zmroku. Plaża jest szeroka, ale przy sztormowych warunkach fale potrafią sięgać wysoko, więc statyw czy plecak warto trzymać bezpiecznie, a nie na samym brzegu wody.
Klif Orłowski w obiektywie
Najbardziej klasyczne ujęcia zachodu słońca z Orłowa to:
- klify fotografowane z linią fal odbijających niebo – dobrze działa z długą ekspozycją;
- molo ustawione po skosie kadru, z ciepłym światłem na deskach i latarniach;
- sylwetki wędkarzy na końcu molo na tle jaśniejącego nieba nad Helem.
Fotografujący często korzystają tu z filtrów połówkowych, by pogodzić dużą różnicę jasności między niebem a plażą. Bez nich przyda się obróbka HDR lub fotografowanie w RAW, aby odzyskać szczegóły w cieniach.
Skwer Kościuszki i Nabrzeże Pomorskie – zachód między statkami
Choć Skwer Kościuszki nie jest typową „skarpą” ani klifem, to z końca Molo Południowego i z okolic Błyskawicy i Dar Pomorza widać szeroke otwarcie na Zatokę i port. Zachód rozgrywa się tu na tle sylwetek statków, żurawi stoczniowych i miejskich świateł.
Gdzie stanąć i czego się spodziewać
Dobrym punktem jest zejście w okolice mariny jachtowej oraz koniec pomostu przy Akwarium Gdyńskim. Po jednej stronie pokazuje się linia Gdyni i portu, po drugiej – otwarta woda z helską linią horyzontu. W sezonie letnim często widać jachty wracające do mariny w ostatnich promieniach słońca.
Tu zachód najlepiej smakuje w połączeniu z niebieską godziną, kiedy rozświetlają się miejskie latarnie, a niebo jeszcze nie do końca ciemnieje. Połączenie ciepłych świateł miasta z chłodnym, granatowym tłem bywa bardziej efektowne niż sam moment, gdy słońce znika za horyzontem.
Skwer Kościuszki dla fotografów i spacerowiczów
To dobre miejsce dla tych, którzy chcą połączyć oglądanie zachodu z miejskim klimatem:
- łatwy dostęp do gastronomii i komunikacji – niedaleko stacja SKM Gdynia Główna, liczne autobusy;
- bezpieczne i dobrze oświetlone otoczenie, co ma znaczenie wieczorem;
- możliwość zrobienia zdjęć „miejskiego pejzażu morskiego” – okręty muzealne, żurawie, linia nabrzeża.
W przeciwieństwie do klifów, tutaj nie trzeba obawiać się osuwisk czy leśnych ścieżek, za to w sezonie wysokim trzeba liczyć się z tłumem spacerowiczów.

Wieże widokowe i miejskie wzgórza – zachód nad dachami Trójmiasta
Góra Gradowa w Gdańsku – zachód nad panoramą Śródmieścia
Góra Gradowa (okolice Hevelianum) jest jednym z najciekawszych miejskich punktów widokowych na zachód słońca w całym Trójmieście. Z jej szczytu rozciąga się panorama Gdańska: od Śródmieścia i stoczni, po odległe dzielnice i port.
Jak dostać się na górę
Najprościej podejść pieszo z okolic dworca Gdańsk Główny. Wejście prowadzi alejkami przez zadrzewiony teren fortu. Trasa jest łagodna, ale prowadzi pod górę, więc warto zarezerwować kilkanaście minut spokojnego marszu. Alternatywnie można podejść od strony ul. 3 Maja – tam podejście jest nieco spokojniejsze.
Co widać z Góry Gradowej o zachodzie
Przy dobrej widoczności widać:
- całe Stare i Główne Miasto z Bazyliką Mariacką, Ratuszem Głównego Miasta, żurawiem i Ołowianką;
- teren stoczni i portu – charakterystyczne żurawie na tle kolorowego nieba;
- dalsze dzielnice Gdańska w kierunku południowym, rozświetlające się wieczorem.
Atmosfera miejsca i praktyczne wskazówki
Na szczycie działa centrum Hevelianum, są też ławki i sporo otwartej przestrzeni. Zachód dobrze ogląda się z murów dawnego fortu oraz z polany tuż obok krzyża milenijnego. W chłodniejsze dni wiatr potrafi dać się we znaki, bo wzgórze jest odsłonięte – cieplejsza bluza przydaje się nawet latem.
Miejsce jest popularne wśród mieszkańców – pojawiają się tu spacerowicze, fotografowie i osoby wracające z centrum. Jeśli zależy na spokojniejszej atmosferze, lepiej przyjść w tygodniu lub wybrać mniej „widowiskowy” dzień, gdy prognoza nie zapowiada spektakularnych chmur.
Góra Gradowa w kadrze
Panorama Gdańska zachęca do eksperymentowania:
- szeroki kąt obejmie całą panoramę z kościołami i stocznią – dobre rozwiązanie na pierwsze ujęcia;
- dłuższa ogniskowa pozwala wyłapać detale wież i żurawi na tle barwnego nieba;
- po zachodzie, w czasie niebieskiej godziny, miasto zamienia się w gęstą sieć świateł – wtedy przydaje się statyw.
Dachy i wieże lubią ciepłe, boczne światło – przy lekkim zachmurzeniu kolory potrafią być znacznie ciekawsze niż przy idealnie czystym niebie.
Bastion Jerozolimski i okolice Opływu Motławy – spokojny zachód blisko centrum
Nieco dalej od typowych turystycznych tras znajduje się rejon Bastionu Jerozolimskiego i Opływu Motławy. To miejsce z niższą perspektywą niż Góra Gradowa, ale z bardzo klimatycznym widokiem na bastiony, wodę i odległą panoramę Śródmieścia.
Jak dojść i gdzie usiąść
Najprościej dotrzeć pieszo z okolic Bramy Nizinnej lub Dolnego Miasta. Ścieżki spacerowe prowadzą wzdłuż wody, miejscami są ławki i trawniki, na których można po prostu rozłożyć koc. W tygodniu bywa tu zaskakująco cicho, mimo niewielkiej odległości od kanału turystów w centrum.
Jak wygląda zachód nad Opływem Motławy
Słońce zachodzi tu za zabudową Gdańska, a jego światło odbija się w wodzie opływu. Im bliżej lata, tym dłużej światło ślizga się po bastionach i koronach drzew. To dobre miejsce na spokojne oglądanie kolorów nieba bez tłumów.
Propozycje kadrów
Komponując zdjęcia, można wykorzystać:
- krętą linię Opływu Motławy jako prowadzącą oko w stronę zachodu;
- zieleń bastionów, która kontrastuje z ciepłym niebem;
- przebijającą się w tle panoramę kościołów Gdańska.
Świetnie działają tu kadry poziome z dużą ilością nieba – zwłaszcza gdy pojawiają się rozciągnięte chmury altocumulus czy cirrus, które łapią kolor długo po tym, jak słońce schowa się za horyzontem.
Wieża Kościoła św. Katarzyny i inne gdańskie punkty wysokościowe
Jeśli celem jest zachód nad gęstą zabudową historycznego centrum, warto polować na wejścia na wieże kościelne – między innymi św. Katarzyny czy Ratusza Głównego Miasta (w zależności od aktualnych godzin otwarcia).
Logistyka wejść na wieże
Wejście zazwyczaj jest płatne, a godziny otwarcia kończą się często tuż przed lub niedługo po zachodzie słońca. Przy planowaniu lepiej sprawdzić aktualne informacje i przyjść wcześniej – samo wejście po schodach potrafi zająć kilka–kilkanaście minut.
Panorama Głównego Miasta o zachodzie
Z wież rozciąga się gęsty, miejski pejzaż z dachami, wieżami, Motławą i dalekim tłem stoczni. Słońce zazwyczaj zachodzi z boku względem głównej osi Długiej i Długiego Targu, dzięki czemu wieże i fasady łapią boczne, plastyczne światło.
Wskazówki fotograficzne
Szczególnie przydają się tu:
- szeroki kąt, aby zmieścić jak najwięcej dachów i fragment nieba;
- filtr polaryzacyjny, który pomaga wydobyć strukturę chmur i zredukować odbicia w wodzie;
- krótkie czasy naświetlania – na wieży bywa ciasno, podłoga potrafi się lekko „poruszać” od kroków innych odwiedzających.
Jeżeli plan jest bardziej spacerowy niż fotograficzny, samo obserwowanie, jak latarnie i okna zapalają się jedno po drugim w starych kamienicach, daje bardzo mocne wrażenie „żywego” miasta.
Wzgórza morenowe w Gdańsku – Matemblewo, Niedźwiednik i okolice
Na zachodzie Gdańska morenowe wzgórza tworzą naturalne balkony widokowe na dolne dzielnice miasta i zatokę w oddali. Nie ma tu spektakularnych platform czy wież, za to nietrudno znaleźć spokojne polany lub nasypy, z których wieczorne niebo wygląda szczególnie malowniczo.
Matemblewo i Niedźwiednik – jak dojść
Z dzielnic Matemblewo i Niedźwiednik prowadzi wiele leśnych ścieżek w górę. Dojechać można PKM (przystanki Gdańsk Niedźwiednik, Gdańsk Strzyża) lub autobusem, a dalej wejść pieszo w las. W kilku miejscach las otwiera się polanami z widokiem na Wrzeszcz, Zaspę czy Oliwę.
Charakter zachodu nad lasem
Zachód nad lasem jest inny niż ten nad wodą – słońce chowa się za kolejnymi falami wzgórz, a niebo nie zawsze daje efekt ostrego „schowania się w horyzont”. Zamiast tego jest dłuższa gra kolorów, która rozsnuwa się nad koronami drzew. W pogodny dzień w tle bywa widoczny pas Zatoki.
Dla kogo to dobre miejsce
Leśne wzgórza są idealne dla osób, które chcą:
- połączyć zachód z leśnym spacerem i odrobiną przewyższeń;
- unikać zatłoczonych promenad i plaż;
- poobserwować zmianę światła na drzewach i mgle osiadającej w dolinkach.
Ze względu na brak oświetlenia po zmroku przyda się latarka czołowa lub mocniejsze światło w telefonie, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym.
Punkt widokowy Pachołek w Oliwie – zachód między lasem a morzem
Pachołek to jedno z najbardziej znanych oliwskich wzgórz z wieżą widokową, z której roztacza się szeroka panorama Gdańska, Zatoki Gdańskiej i okolicznych dzielnic.
Jak dojść na Pachołek
Start najwygodniej wyznaczyć przy Katedrze Oliwskiej lub Parku Oliwskim. Dalej prowadzą oznaczone ścieżki leśne i schody. Podejście jest stosunkowo krótkie, ale miejscami strome, więc w upalne dni lepiej wybrać luźniejsze tempo i zrobić krótką przerwę po drodze.
Widok z wieży o zachodzie
Z platformy widokowej widać:
- dolną Oliwę, Wrzeszcz i kolejne dzielnice w stronę Gdańska Głównego;
- pas nadmorski od Brzeźna po Sopot i Gdynię, a przy przejrzystym powietrzu – linię Półwyspu Helskiego;
- zalesione wzgórza Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego na zachodzie.
Zachodzące słońce często chowa się za pasmem wzgórz, ale jego światło kąpie w złocie całe miasto i zatokę. Przy lekkiej mgiełce i wilgoci w powietrzu światło rozprasza się, dając miękki, niemal „malarski” efekt.
Fotografia z Pachołka
Ze względu na szeroką panoramę przydają się:
- obiektyw szerokokątny do ogólnego ujęcia miasta i zatoki;
- średnie i długie ogniskowe do łapania pojedynczych dzielnic, portu czy sylwetek statków na tle zachodzącego słońca.
Wieża jest metalowa, więc przy dużym ruchu lekko się „mikro-kołysze”. Do dłuższych czasów naświetlania lepiej wybrać chwile, gdy na platformie jest mniej osób, lub oprzeć aparat stabilnie o barierkę zamiast korzystać z wysokiego statywu.
Kamienna Góra w Gdyni – zachód nad centrum i zatoką
Kamienna Góra to naturalny taras widokowy nad centrum Gdyni. Miejsce jest położone bardzo blisko Skweru Kościuszki, ale daje zupełnie inną perspektywę – z góry widać marinę, centrum i szeroką Zatokę Gdańską.
Dojście i udogodnienia
Na szczyt można wejść schodami lub wjechać bezpłatną kolejką linowo-terenową od strony ul. Mickiewicza. Na górze znajdują się alejki, ławki i kilkanaście dogodnych punktów widokowych. Wieczorami miejsce jest oświetlone, a dojście z centrum zajmuje kilka minut.
Jak wygląda zachód z Kamiennej Góry
Słońce chowa się za zabudową Gdyni, a złote światło oświetla linię nabrzeża, marinę jachtową i statki stojące przy Molo Południowym. Z boku często widać sylwetkę Sea Towers i port. Przy bezchmurnym niebie kolory najciekawsze są kilka–kilkanaście minut po „formalnym” zachodzie, kiedy niebo nad zatoką nabiera pastelowych odcieni.
Kadry i wskazówki
Z Kamiennej Góry świetnie wychodzą:
- ujęcia mariny w dole z łodziami na tle rozjaśnionego nieba;
- pionowe kadry z morzem u dołu i szerokim niebem u góry – dobre pod wydruki lub publikacje mobilne;
- nocne panoramy Gdyni z wyraźną linią świateł wzdłuż nabrzeża.
Miejsce jest dobre również dla osób, które nie fotografują – łatwo połączyć krótki „wypad na zachód” z kolacją w centrum czy spacerem bulwarem.
Wieża widokowa Kolibki – granica Gdyni i Sopotu z perspektywą na zatokę
Na zalesionym wzgórzu w rejonie Kolibek (granica Gdyni i Sopotu) stoi drewniana wieża widokowa. To mniej oczywisty, ale bardzo ciekawy punkt do obserwacji zachodów słońca nad linią Zatoki i Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Dojście do wieży
Do Kolibek można dojść z Gdyni Orłowa (okolice Centrum Handlowego Klif) lub od strony Sopotu Kamiennego Potoku. Trzeba wejść w las i kierować się oznaczeniami szlaków. Ścieżki bywają piaszczyste i miejscami strome, ale spacer w górę zajmuje zwykle kilkanaście–dwadzieścia minut.
Co widać z Kolibek
Z górnej platformy wieży rozciąga się panorama:
- na Zatokę Gdańską z widoczną linią brzegu w stronę Gdyni i Sopotu;
- na pobliskie zalesione wzgórza – przy zachodzie tworzą się wyraźne, ciemne warstwy na tle kolorowego nieba;
- na fragmenty zabudowy Orłowa i Kamiennego Potoku.
Zachód bywa tu bardzo efektowny, gdy słońce chowa się w lekkiej mgiełce nad zatoką, a niebo przechodzi od pomarańczu przez róż po granat.
Warunki i bezpieczeństwo
Wieża jest w lesie, więc po zmroku robi się szybko ciemno. Jeśli planujesz zostać dłużej, przyda się latarka. W wietrzne dni na górnej platformie można odczuć delikatne kołysanie, ale konstrukcja jest solidna. Warto zadbać o stabilne obuwie – schody bywają śliskie przy wilgoci.
Wieża widokowa na Wieżycy w okolicach Trójmiasta – zachód nad kaszubskimi wzgórzami
Choć to już poza ścisłymi granicami Trójmiasta, Wieżyca na Kaszubach jest na tyle blisko, że wiele osób traktuje ją jak naturalne przedłużenie „trójmiejskich” wypadów. Z punktu widokowego na szczycie widać falujące, pagórkowate krajobrazy, jeziora i lasy.
Dojazd i dojście
Samochodem można dojechać w okolice Szymbarku lub miejscowości Wieżyca i dalej podejść wyznaczoną trasą w górę. W sezonie letnim i zimowym (gdy działa stok narciarski) okolica bywa bardziej zatłoczona, poza tymi okresami jest spokojnie.
Zachód nad kaszubskimi jeziorami
Z wieży widokowej rozpościera się szeroka panorama, w której słońce tonie za falującymi wzgórzami i lasem. Niebo rzadko jest tu tak „otwarte” jak nad morzem, ale gra świateł między warstwami terenu wynagradza brak klasycznego horyzontu wodnego. W jesienne wieczory nisko osadzona mgła dodaje pejzażowi głębi.
Molo w Brzeźnie – zachód z widokiem na port i linię plaż
Molo w Brzeźnie to jeden z najbardziej klasycznych punktów zachodnich w Gdańsku. Łączy w sobie typowo „nadmorski” klimat z widokiem na port i odległe dzielnice.
Jak dotrzeć i kiedy przyjść
Do Brzeźna można dojechać tramwajem lub autobusem, a potem przejść kilkanaście minut deptakiem w stronę molo. W sezonie letnim w okolicy działają knajpki i budki z jedzeniem, poza sezonem jest spokojniej, ale część infrastruktury bywa zamknięta.
Fotograficznie najprzyjemniejsze są wiosenne i wczesnojesienne zachody, kiedy słońce chowa się nad linią horyzontu, a powietrze jest przejrzyste. Latem trzeba liczyć się z większym tłumem, wtedy często lepiej zejść z samego molo na plażę po prawej lub lewej stronie.
Perspektywy z molo i plaży
Na miejscu masz do wyboru kilka różnych kadrów:
- widok w stronę Portu Północnego i industrialnego horyzontu – szczególnie efektowny, gdy słońce chowa się za sylwetkami dźwigów;
- spojrzenie na linię plaż w stronę Jelitkowa i Sopotu, z pasem wydm i zabudową w tle;
- ujęcia samego molo z plaży – przy długim czasie naświetlania deski i słupy tworzą mocne linie prowadzące w głąb kadru.
Przy mniejszej fali świetnie sprawdza się zabawa odbiciami w płytkiej wodzie. Kilka minut po zachodzie, gdy niebo nadal świeci, a plaża robi się ciemniejsza, tafla wody łapie intensywne kolory, które na zdjęciach często wyglądają bardziej „filmowo” niż w rzeczywistości.
Praktyczne wskazówki na miejscu
Na molo dość mocno czuć wiatr, więc w chłodniejszych miesiącach przydaje się dodatkowa warstwa i cienkie rękawiczki, szczególnie jeśli długo trzymasz aparat. Statyw warto rozstawić raczej bliżej środka konstrukcji niż przy samych barierkach – w przypadku większego ruchu drgania będą mniejsze. Jeśli celem jest spokojne podziwianie zachodu, najlepiej wybrać odcinek plaży kilkaset metrów od molo, gdzie tłum się rozrzedza.
Klif Orłowski – spektakularny zachód nad skarpą
Klif Orłowski w Gdyni to jedno z najbardziej widowiskowych miejsc na wieczorne światło w całym Trójmieście. Stroma skarpa, wystające korzenie drzew i długie refleksy na wodzie tworzą wyjątkowo fotogeniczny krajobraz.
Dojście do klifu
Najwygodniej dojść od strony Gdyni Orłowa, kierując się na molo i dalej plażą w stronę skarpy. Trasa jest intuicyjna, ale przy wyższym stanie morza fragment plaży może być mocno zawężony – wtedy lepiej zejść na klif jednym z leśnych wejść i poruszać się górą.
Od strony Sopotu dojście jest dłuższe i wymaga spaceru lasem, ale wieczorem daje przyjemne połączenie leśnej trasy z nadmorskim finałem.
Jak zachód „pracuje” na klifie
W zależności od pory roku słońce chowa się:
- bardziej nad lądem – wtedy klif i drzewa rysują się ciemnym konturem na tle rozświetlonego nieba;
- bliżej linii wody – promienie tworzą długą, złotą smugę na falach, a skarpa łapie boczne światło, podkreślające fakturę piasku i gliny.
Przy lekkiej mgle morskiej całe zbocze wygląda jak trójwymiarowa makieta – pierwsze plany są ciepłe i kontrastowe, dalsze stopniowo wpadają w chłodniejsze, niebieskawe tony.
Bezpieczeństwo i kadry
Klif to teren naturalny i podatny na osuwiska. Nie warto podchodzić zbyt blisko krawędzi od góry ani siadać tuż pod najbardziej stromymi fragmentami od dołu – lepiej znaleźć odstęp kilku–kilkunastu metrów.
Najciekawsze zdjęcia i widoki powstają zazwyczaj:
- z poziomu plaży, z linią mokrego piasku prowadzącą oko w stronę skarpy;
- z wyższych punktów w lesie, gdzie do kadru można wciągnąć kontrast między koronami drzew a otwartą taflą zatoki;
- tuż po zachodzie, gdy klif jest już niemal ciemny, a niebo nadal świeci – wtedy świetnie wychodzą ujęcia sylwetkowe (ludzie, psy, samotne drzewo).
Na późny powrót lepiej zabrać czołówkę lub przynajmniej solidne światło w telefonie – ścieżki w lesie nie są oświetlone, a korzenie i piach potrafią zaskoczyć po zmroku.
Bulwar Nadmorski w Gdyni – wieczorne światła miasta przy wodzie
Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego to klasyka gdyńskich spacerów. O zachodzie słońca łączy otwartą przestrzeń zatoki z bardzo miejskim klimatem świateł i ruchu.
Przebieg i dostępność
Bulwar ciągnie się od okolic Skweru Kościuszki w stronę plaży miejskiej i dalej ku Polance Redłowskiej. Cała trasa jest utwardzona, przyjazna dla wózków i rowerów, a po zmroku dobrze oświetlona. To jedno z bezpieczniejszych miejsc na wieczorny spacer nad wodą, również poza sezonem.
Zachód i „niebieska godzina” na bulwarze
W słoneczne dni słońce zachodzi za zabudową Gdyni, a złote światło odbija się w wodzie i szybach budynków przy nabrzeżu. Najciekawsze wrażenia zaczynają się jednak, gdy niebo przechodzi w głęboki błękit, a lampy na bulwarze i w porcie rozświetlają scenę.
Od strony Polanki Redłowskiej dobrze widać długi pas świateł miasta zawieszony pomiędzy morzem a zwartą ścianą lasu. Kilkuminutowa zmiana koloru nieba potrafi całkowicie odmienić charakter kadrów – od ciepłych, pastelowych po chłodne, niemal filmowe.
Dla spacerowiczów i fotografów
Bulwar jest idealny, gdy chcesz po:
- krótkim dniu pracy „złapać” zachód bez jeżdżenia w odludne miejsca;
- połączyć zdjęcia zachodu z nocną panoramą nabrzeża i okolicznych statków;
- pospacerować z dziećmi lub osobami mniej mobilnymi – płaska, równa nawierzchnia i bliskość centrum ułatwiają logistykę.
Statyw przydaje się dopiero po zachodzie, kiedy światła miasta zaczynają grać główną rolę. Jeśli nie chcesz go nosić, postaraj się wykorzystać balustrady, murki i ławki jako improwizowane podpory pod aparat czy telefon.
Klif w Babich Dołach – zachód z historią w tle
Babie Doły to bardziej surowy fragment gdyńskiego wybrzeża. Oprócz klifu i szerokiej plaży można tu zobaczyć charakterystyczne pozostałości dawnego torpedowni na wodzie, które w wieczornym świetle wyglądają szczególnie tajemniczo.
Jak dojechać i podejść
Do Babich Dołów dojeżdża miejski autobus i SKM (stacja Gdynia Babie Doły), ale od przystanków do plaży jest jeszcze krótki spacer. Ostatni odcinek prowadzi w dół skarpą lub uliczkami między zabudowaniami. Po drodze widać już fragmenty klifu i torpedowni, co dobrze buduje klimat miejsca.
Widok zachodu i torpedownia
Z plaży i niższej części klifu roztacza się szeroka panorama w stronę Półwyspu Helskiego i otwartej zatoki. Zachodzące słońce często rysuje długą smugę na wodzie, a pozostałości konstrukcji na morzu tworzą mocny, industrialny punkt odniesienia w kadrze.
Przy falach średniej wysokości fale rozbijają się o resztki pali i elementów budowli, dając możliwość ciekawych, dynamicznych ujęć. W połączeniu z dłuższym czasem naświetlania woda zamienia się w gładką mgłę, która otula betonowe kształty.
Warunki terenowe i bezpieczeństwo
Krawędź klifu bywa podmywana, więc lepiej unikać spacerów tuż przy samej skarpie, szczególnie po intensywnych opadach. Na plaży zdarzają się większe kamienie i fragmenty betonu, które po zmroku są słabo widoczne – mocniejsze światło w telefonie lub latarka naprawdę ułatwiają powrót.
Dla osób szukających spokojnego miejsca na zachód to dobre rozwiązanie poza wysokim sezonem. Zimą czy późną jesienią na plaży można spotkać jedynie kilku spacerowiczów z psami, a surowy krajobraz z ciemniejącą sylwetką torpedowni robi wtedy szczególne wrażenie.
Gdańska Latarnia Morska i okolice Portu Północnego – industrialny zachód
Dla tych, którzy zamiast klasycznego nadmorskiego krajobrazu wolą industrialne klimaty, ciekawą opcją jest okolica Latarnia Morska Gdańsk Nowy Port i nabrzeża w stronę Portu Północnego.
Doświadczenie zachodu z industrialnym horyzontem
Z terenów w pobliżu latarni oraz z ogólnie dostępnych fragmentów nabrzeża dobrze widać:
- sylwety dźwigów i suwnic przeładunkowych na tle zachodzącego słońca;
- wpływające i wypływające statki, których światła zapalają się, gdy niebo przechodzi w granat;
- płomienie i parę z instalacji rafineryjnych i przemysłowych w głębi portu.
Zachód nad portem ma zupełnie inny charakter niż nad plażą: tu pierwsze skrzypce gra geometria stalowych konstrukcji i rytm stałych świateł nawigacyjnych. Dla wielu osób to okazja do złapania bardziej „miejskich” kadrów, w których morze jest tylko tłem dla pracy portu.
Organizacja wyjścia i praktyka
Tereny portowe są częściowo ogrodzone i objęte kontrolą dostępu, dlatego dobrze trzymać się otwartych ulic i punktów widokowych, bez prób podchodzenia pod samą infrastrukturę. Najprostsze jest połączenie zachodu z krótkim spacerem po Nowym Porcie, a następnie dojście w okolice latarni i nabrzeża wejściowego.
Na miejscu przydaje się średni teleobiektyw, żeby „dociągnąć” szczegóły dźwigów i statków na tle tarczy słońca. Warto też przygotować się na silniejszy wiatr i chłodniejsze powietrze – port nie jest osłonięty jak miejska zabudowa.
Kiedy zachód słońca jest najbardziej efektowny – praktyczne wskazówki
Nawet najlepszy punkt widokowy nie da powtarzalnego efektu każdego dnia. Kilka prostych nawyków pozwala lepiej wykorzystać potencjał trójmiejskich zachodów.
Sprawdzanie prognozy i warunków
Przy planowaniu wyjścia pomaga szybkie przejrzenie:
- zachmurzenia – cienkie, wysokie chmury (cirrusy) często dają mocne kolory po zachodzie, jednolita niska warstwa potrafi całkowicie „zgasić” spektakl;
- kierunku wiatru – przy wietrze od lądu powietrze nad zatoką bywa spokojniejsze, co sprzyja odbiciom na wodzie;
- wilgotności – lekka mgiełka nad wodą lub w dolinach wzmacnia efekty warstwowego światła.
W praktyce wiele osób korzysta po prostu z jednego–dwóch ulubionych serwisów z prognozą i obserwuje, jak teoria przekłada się na to, co widzą na niebie. Po kilku takich „testach” łatwiej ocenić, czy danego dnia warto pędzić na plażę, czy lepiej wybrać klif albo wzgórza.
Przyjazd wcześniej i zostawanie „po” zachodzie
Niezależnie od wybranego punktu widokowego dobrze jest pojawić się co najmniej 20–30 minut przed zachodem. W tym czasie światło jest już miękkie, a sceny zmieniają się dosłownie z minuty na minutę. Z kolei po zachodzie wiele osób od razu wraca, tymczasem druga część spektaklu często rozgrywa się właśnie wtedy:
- niebo na przeciwległej stronie horyzontu przybiera pastelowe barwy (tzw. antyzmierzch);
- miasto i port zaczynają świecić, tworząc ciekawy kontrast z ostatnim blaskiem na wodzie;
- chmury, które wcześniej wyglądały niepozornie, „łapią” od spodu pomarańczowe i różowe odcienie.
Dla fotografa oznacza to zmianę ustawień i często konieczność sięgnięcia po statyw, ale dla obserwatora – drugą, spokojniejszą część spektaklu, gdy główny tłum już się rozchodzi.
Dobór miejsca do nastroju i pory roku
Trójmiasto i okolice dają szerokie spektrum zachodów: od surowych, klifowych krajobrazów, przez industrialny port, po miejskie bulwary i leśne polany. Zimą i późną jesienią lepiej sprawdzają się miejsca blisko komunikacji i oświetlenia (bulwary, Kamienna Góra, Pachołek), latem i wczesną jesienią przyjemniej eksploruje się bardziej dzikie fragmenty wybrzeża i wzgórz.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
O której godzinie najlepiej oglądać zachód słońca w Trójmieście?
Najlepszy moment to tzw. złota godzina, czyli mniej więcej 30–60 minut przed właściwym zachodem słońca. Wtedy światło jest najcieplejsze, pojawiają się długie cienie, a kolory nieba zmieniają się z minuty na minutę.
Godzina zachodu zależy od pory roku – latem słońce chowa się bardzo późno (nawet po 21:00), zimą znacznie wcześniej (ok. 15:30–16:00). Dokładną godzinę warto sprawdzić w aplikacji pogodowej lub serwisie astronomicznym w dniu wyjścia.
Jaka pora roku jest najlepsza na zachód słońca nad Zatoką Gdańską?
Najbardziej fotogeniczne zachody słońca w Trójmieście zdarzają się wiosną, jesienią i zimą. Wiosną powietrze jest zwykle przejrzyste, jesienią niskie chmury pięknie „łapią” kolory, a zimą przy mrozie i braku smogu widać bardzo daleko – aż po Hel czy port w Gdyni.
Latem zachody są efektowne, ale późna godzina bywa kłopotliwa logistycznie, zwłaszcza gdy wracasz komunikacją. Jesienią i zimą łatwiej połączyć zachód z wieczornym spacerem po mieście.
Gdzie w Gdyni są najlepsze punkty widokowe na zachód słońca?
W Gdyni szczególnie popularne są dwa miejsca: Kępa Redłowska i Klif Orłowski. Kępa Redłowska oferuje naturalne „balkony” na skarpie z widokiem na linię klifu, Zatokę i – przy dobrej widoczności – Półwysep Helski. To dobre miejsce, jeśli szukasz bardziej dzikich, leśnych klimatów.
Klif Orłowski daje kilka różnych perspektyw: z plaży przy molo, z samego molo i ze ścieżki na szczyt klifu. To klasyk na romantyczny zachód i jednocześnie bardzo wdzięczna lokalizacja do zdjęć, z łatwym dojazdem SKM.
Jak bezpiecznie podziwiać zachód słońca z klifów w Trójmieście?
Klify w Redłowie i Orłowie są aktywne, co oznacza, że zdarzają się tam osuwiska. Dla bezpieczeństwa nie podchodź do samej krawędzi, szczególnie po intensywnych deszczach, roztopach lub zimą, gdy grunt jest rozmiękczony. Stań 1–2 metry od krawędzi i korzystaj z naturalnych przerw w drzewach.
Jeśli planujesz zejście po zmroku, koniecznie miej włączoną latarkę w telefonie – leśne ścieżki i schodki potrafią być śliskie i nierówne. Na plaży pod klifem unikaj stania bezpośrednio pod świeżymi osunięciami ziemi i korzeni.
Jak dojechać komunikacją miejską na zachód słońca do Orłowa i Redłowa?
Do Klifu Orłowskiego najwygodniej dojechać SKM do stacji Gdynia Orłowo, a następnie przejść pieszo nad morze w kilkanaście minut. Droga prowadzi przez dzielnicę i w stronę molo, skąd łatwo zejść na plażę lub wejść na ścieżkę na klif.
W okolice Kępy Redłowskiej dojedziesz SKM do stacji Gdynia Redłowo, skąd można dojść pieszo w stronę lasu i Polanki Redłowskiej. Alternatywnie można dojść do Kępy od strony Orłowa – najpierw kierując się na molo, a potem wejść leśnymi ścieżkami na skarpę.
Co zabrać ze sobą na oglądanie zachodu słońca w Trójmieście?
Przyda się podstawowy „zestaw zachodowy”: wygodne buty (często trzeba podejść po piasku, schodach lub leśnych ścieżkach), cienka kurtka lub bluza (nad wodą i na wzgórzach jest chłodniej) oraz telefon z latarką do powrotu po zmroku.
Warto też spakować wodę lub termos, szczególnie poza sezonem, gdy część lokali przy plaży jest zamknięta, oraz powerbank – fotografowanie i nawigacja potrafią szybko wyczerpać baterię. Fotografowie dodatkowo skorzystają ze statywu i szerokokątnego obiektywu.
Jakie warunki pogodowe są najlepsze na zachód słońca nad morzem?
Najlepsze są dni z częściowym zachmurzeniem – rozproszone chmury na średnim pułapie pięknie łapią kolor i „płoną” na pomarańczowo, różowo czy fioletowo. Pełne, jednolite zachmurzenie („szara kołdra”) zazwyczaj psuje efekt.
Warto zwrócić uwagę na wiatr i wilgotność: po upalnych dniach nad wodą bywa mgiełka, która zmiękcza światło, ale skraca widoczność. Przy silnym wietrze na molo i skarpach jest znacznie chłodniej, więc lepiej ubrać się cieplej, niż sugeruje temperatura z prognozy.
Najważniejsze lekcje
- Najlepsze punkty widokowe na zachód słońca w Trójmieście często znajdują się nie na plaży, lecz wyżej – na klifach, miejskich wzgórzach i wieżach, skąd widać zarówno morze, jak i ląd.
- Najbardziej fotogeniczne zachody nad Zatoką Gdańską trafiają się wiosną, jesienią i zimą, gdy powietrze jest przejrzyste, chmury niskie i kolorowe, a widoczność pozwala dostrzec dalekie plany, jak port w Gdyni czy Hel.
- Wybór punktu widokowego warto uzależnić od pory roku, kierunku zachodu słońca, zachmurzenia, wiatru i wilgotności powietrza, bo te czynniki decydują o jakości światła i widoczności.
- Złota godzina (30–60 minut przed zachodem) jest kluczowa dla efektownych widoków i zdjęć, gdy światło malowniczo podkreśla klify, lasy, maszty jachtów i miejską architekturę.
- Nawet przy krótkim wypadzie na zachód warto przygotować się jak na małą wycieczkę: wygodne buty, cieplejsza warstwa, latarka, napój i powerbank znacząco poprawiają komfort i bezpieczeństwo.
- Kępa Redłowska w Gdyni to jedno z topowych miejsc na zachód słońca, oferujące naturalne „balkony” na morze i klif, ale wymaga zachowania dystansu od krawędzi z powodu aktywnych osuwisk.






