Klify Pomorza – gdzie szukać najlepszych widoków na spacer
Pomorskie klify od lat przyciągają spacerowiczów, fotografów i wszystkich, którzy lubią łączyć morze, ruch i spektakularne widoki. To nie są zwykłe plaże – to miejsca, gdzie Bałtyk podmywa wysokie urwiska, las dosłownie „wchodzi” do morza, a szlaki prowadzą skrajem skarp z szeroką panoramą na wodę, porty i miasteczka. Dobrze zaplanowany spacer po klifach Pomorza może być zarówno lekką przechadzką, jak i całodniową wyrypą.
Większość najładniejszych klifów w województwie pomorskim leży w zasięgu komunikacji publicznej, a do części z nich da się dojść również wygodnymi drogami leśnymi, bez narażania się na strome podejścia. Są jednak i takie fragmenty, gdzie trzeba uważać na osuwiska, śliską glinę czy odsłonięte korzenie. Znajomość lokalnych uwarunkowań ułatwia zaplanowanie trasy pod własne możliwości i uniknięcie nieprzyjemnych niespodzianek.
Poniżej znajduje się przegląd najciekawszych klifów Pomorza na spacery widokowe – z podziałem na regiony, stopień trudności i możliwe warianty przejścia, z dużą dawką praktycznych rad: gdzie zostawić auto, jak dojechać pociągiem, gdzie zejść na plażę i które miejsca są szczególnie fotogeniczne o wschodzie czy zachodzie słońca.
Najważniejsze klify Pomorza – szybkie porównanie
Dla łatwiejszego wyboru trasy dobrze jest porównać główne klify Pomorza według kilku kryteriów: wysokości, charakteru szlaku, dostępności komunikacyjnej oraz poziomu trudności. Zestawienie poniżej pomoże w szybkim dopasowaniu miejsca do planowanego spaceru.
| Klif | Region | Przybliżona wysokość | Trudność spaceru | Dostęp komunikacją publiczną | Najciekawsze widoki |
|---|---|---|---|---|---|
| Klif Orłowski | Gdynia | ok. 40 m | łatwa/umiarkowana | SKM + autobus | Panorama na Gdańsk, port, wzgórza Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego |
| Klif w Mechelinkach i Rewie | Zatoka Pucka | 10–25 m | łatwa | autobus z Gdyni | Zatoka Pucka, Rewa, Półwysep Helski |
| Klif w Jastrzębiej Górze | Wybrzeże otwarte | ok. 33 m | umiarkowana | PKS/bus, sezonowo | Otwarte morze, wysoka ściana klifu, szeroka plaża |
| Klif w Chłapowie | Wybrzeże otwarte | do 63 m | umiarkowana/średnio trudna | PKS/bus | Wąwóz Chłapowski, widoki na Półwysep Helski |
| Klif w Rozewiu | Wybrzeże otwarte | ok. 50 m | umiarkowana | PKS/bus | Latarnia morska, skaliste wybrzeże, dalekie horyzonty |
| Klif w Łebie i w Słowińskim Parku Narodowym | Środkowe wybrzeże | 15–30 m | umiarkowana | pociąg + pieszo | Wydmy, jeziora przybrzeżne, mozaika krajobrazów |
| Klif w Krynicy Morskiej | Mierzeja Wiślana | ok. 25 m | łatwa | autobus/bus | Zalew Wiślany, port i otwarte morze |
Klif Orłowski – klasyk pomorskich spacerów z widokiem
Jak dojść na Klif Orłowski i gdzie zacząć spacer
Klif Orłowski w Gdyni to najczęściej odwiedzany klif w całym województwie pomorskim. Położony między Gdynią Orłowo a Gdynią Redłowo, jest częścią rezerwatu przyrody Kępa Redłowska. Dojście jest stosunkowo proste, a szlaki dobrze oznaczone.
Najpopularniejsze punkty startowe:
- Molo w Orłowie – klasyczny wariant. Dojazd SKM do stacji Gdynia Orłowo, następnie ok. 15–20 minut pieszo w dół do morza. Od mola można ruszyć:
- w stronę klifu i plażą pod urwiskiem,
- górą – wejściem na ścieżki rezerwatu leśnego.
- Gdynia Redłowo – start z okolic ulicy Stryjskiej lub Polanki Redłowskie. Szlaki prowadzą najpierw przez las na płaskowyżu, a dopiero później zbliżają się do krawędzi klifu, oferując punkty widokowe w kilku miejscach.
Na pierwszy spacer najlepiej połączyć oba warianty: wejść na klif od strony mola w Orłowie (najbardziej malowniczy odcinek), następnie przejść lasem w stronę Redłowa i zejść do miasta jednym z licznych zejść leśnych.
Najpiękniejsze punkty widokowe na klifie Orłowskim
Choć klif ciągnie się na długości około kilometra, kilka miejsc zdecydowanie wyróżnia się pod względem widokowym. Warto zaplanować krótkie postoje właśnie tam, zamiast iść równym tempem od punktu do punktu.
- Skraj klifu nad samym Orłowem – punkt, z którego widać:
- molo w Orłowie i charakterystyczną zabytkową zabudowę przy brzegu,
- część Gdyni i Gdańsk w tle, przy dobrej przejrzystości powietrza,
- łas morza, plażę i skarpę z efektownymi „wyrwanymi” fragmentami brzegu.
- Ścieżka górna w rezerwacie Kępa Redłowska – kilka nieformalnych „okien widokowych” między drzewami, gdzie las się przerzedza, a oczom ukazuje się panorama Zatoki Gdańskiej. Szczególnie ciekawie wygląda to zimą i wczesną wiosną, gdy nie ma liści.
- Punkt widokowy w Redłowie – bliżej Gdyni centrum, mniej oblegany, za to z szerokim kadrem na port i nabrzeże. Idealny dla tych, którzy szukają widoków bardziej „miejskich”, z żurawiami stoczniowymi w tle.
Na szczycie klifu ścieżki przebiegają miejscami bardzo blisko krawędzi. Erozja sprawia, że teren potrafi się zmieniać z roku na rok. Bezpieczniej jest stawać kilka metrów od uskoku, nie przekraczać drewnianych barierek i nie wchodzić na wyraźnie naruszone fragmenty ziemi, nawet jeśli inni turyści to robią.
Trasy spacerowe i praktyczne wskazówki
Na klifie orłowskim da się zorganizować zarówno krótki, godzinny spacer, jak i znacznie dłuższą wycieczkę. Kilka sprawdzonych wariantów:
- Krótka pętla widokowa (ok. 1–1,5 godz.):
- Start przy molo w Orłowie.
- Wejście schodami w górę na skarpę.
- Spacer ścieżką przy krawędzi klifu w stronę Redłowa.
- Powrót jednym z głównych leśnych traktów na dół, ponownie w okolice mola.
- Dłuższy spacer Orłowo – Redłowo – Gdynia Centrum (ok. 3 godz.):
- Start: molo w Orłowie.
- Wejście na klif i przejście w stronę Redłowa.
- Kontynuacja szlakami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego aż do bulwaru nadmorskiego w Gdyni.
- Zakończenie przy Skwerze Kościuszki i powrót SKM.
Na trasie przydają się buty z dobrą podeszwą, zwłaszcza po deszczu. Gliniaste fragmenty potrafią być bardzo śliskie, a na zboczach zalega błoto. Klif Orłowski to również popularne miejsce dla biegaczy – jeśli spacer przypada na weekend przed południem, dobrze jest mieć w głowie, że ścieżki bywają wtedy zatłoczone.

Klify Mechelinek, Rewy i Mostów – spokojne widoki na Zatokę Pucką
Mechelinki – klif z panoramą na Rewę i Półwysep Helski
Klif w Mechelinkach jest niższy niż orłowski, ale nadrabia widokiem na spokojne wody Zatoki Puckiej i charakterystyczny cypel w Rewie. To miejsce zdecydowanie spokojniejsze, rzadziej odwiedzane przez turystów spoza regionu, za to dobrze znane lokalnym spacerowiczom.
Do Mechelinek najłatwiej dojechać z Gdyni autobusem lub samochodem. Auto można zostawić na jednym z kilku parkingów w okolicach przystani rybackiej. Stamtąd w kilka minut dociera się na początek klifu. Trasa biegnie na ogół lekko w górę, wygodną szeroką drogą, a dopiero później zamienia się w nieco węższy leśny trakt.
Najciekawsze punkty widokowe w Mechelinkach:
- Taras nad dawną bazą rakietową – szeroka panorama na Rewę, Puck, w oddali Półwysep Helski. Przy dobrej pogodzie widać zarówno linię mierzei, jak i pojedyncze żagle na wodzie.
- Odcinki ścieżki bliżej krawędzi klifu – w kilku miejscach las ustępuje i można podejść bliżej uskoku. Zimą i jesienią widoki są szersze, bo liście nie zasłaniają zatoki.
Wycieczkę można łatwo połączyć z zejściem na plażę i spokojnym spacerem brzegiem zatoki – przejście z plaży na górę i z powrotem nie wymaga specjalnej kondycji, a różnica wysokości jest niewielka w porównaniu z klifami otwartego morza.
Rewa – między klifem a wąskim cyplem
Rewa nie kojarzy się w pierwszej kolejności z klifem, lecz z cienkim piaszczystym jęzorem wcinającym się w Zatokę Pucką. Jednak w okolicy znajdują się łagodne skarpy i niewielkie urwiska, z których można spojrzeć na zatokę z góry.
Spacer warto rozpocząć w centrum Rewy, przy głównym parkingu i zejściu na plażę. Najpierw dobrze jest przejść fragment cypla – im dalej w stronę wody, tym lepiej widać obie strony zatoki oraz Półwysep Helski. Następnie można odbić w górę, w stronę skarpy porośniętej trawą i krzewami. To nie jest typowy, wysoki klif, ale kilka punktów położonych kilkanaście metrów ponad linią wody daje zaskakująco szeroki horyzont.
Spacer łączący Rewę i Mechelinki można przejść zarówno górą (ścieżkami polnymi i leśnymi), jak i wzdłuż wody, z jednym bardziej wymagającym podejściem. Trasa ta nadaje się na całodzienne, spokojne przejście z licznymi przerwami na zdjęcia i obserwację ptaków wodnych, szczególnie poza sezonem letnim.
Mosty i Bosmanat – mniej znane wybrzeże klifowe
Między Kosakowem, Mostami i Mechelinkami ciągną się fragmenty niewysokich skarp, częściowo przekształconych działalnością człowieka (bazy wojskowe, drogi dojazdowe), częściowo pozostawionych w półdzikim stanie. To dobre miejsce dla osób, które lubią spacerować poza najbardziej uczęszczanymi szlakami, ale jednocześnie chcą mieć widoki na morze.
Ścieżki w rejonie Mostów biegną:
- krawędzią łagodnego klifu z widokami na zatokę,
- przez pola i łąki, gdzie na horyzoncie widać linię drzew rezerwatu w Mechelinkach,
- w dół do niskiego brzegu, którym można wrócić do punktu startu.
Na tych odcinkach przydaje się podstawowa orientacja w terenie – oznakowanie jest słabsze niż przy klifie Orłowskim, a lokalne ścieżki potrafią się rozwidlać. Z drugiej strony ruch jest zdecydowanie mniejszy, więc łatwiej znaleźć miejsce na spokojną przerwę z widokiem.
Klify otwartego morza: Jastrzębia Góra, Rozewie, Chłapowo
Jastrzębia Góra – najwyższy klif na polskim wybrzeżu
Jastrzębia Góra słynie z najwyższego klifu nad polskim morzem. Sama miejscowość jest mocno turystyczna w sezonie, ale już poza nim zamienia się w spokojną bazę wypadową na widokowe spacery. Klif sięga tu około 33 metrów, a w sąsiednim Chłapowie nawet powyżej 60 metrów.
Najważniejsze punkty widokowe w Jastrzębiej Górze:
Punkty widokowe i zejścia na plażę w Jastrzębiej Górze
W Jastrzębiej Górze dominują dwa typy widoków: szerokie panoramy z samej krawędzi oraz kadry „z dołu”, gdy klif ogląda się z plaży. Dobrze jest połączyć oba poziomy w jednym spacerze.
- Okolice ulicy Droga Rybacka i zejścia nr 23 – klasyczny punkt startowy nad samym klifem. Taras widokowy i ławki pozwalają nacieszyć się horyzontem, zanim ruszy się dalej. Przy przejrzystym powietrzu widać długi odcinek brzegu w stronę Rozewia.
- Zejście „Ścieżka przez las” (nr 22) – nieco spokojniejsze, prowadzi serpentyną przez zadrzewioną skarpę. Po drodze są pojedyncze prześwity między drzewami, które tworzą naturalne „ramki” dla morza.
- Zejście „Schody na plażę” (m.in. nr 21) – bardziej strome, za to szybko sprowadza na piasek. Z dna klifu widać dobrze układ warstw geologicznych, liczne osuwiska oraz drzewa, które dosłownie wiszą nad urwiskiem korzeniami w powietrzu.
Przy sztormowej pogodzie zejścia potrafią być częściowo zamykane lub zasypywane piaskiem. W sezonie wysokim na górnych tarasach jest tłoczno – wtedy najlepiej ruszyć kilkaset metrów w stronę Rozewia lub Chłapowa, gdzie ruch spacerowy stopniowo się rozprasza.
Propozycje spacerów z Jastrzębiej Góry
Okolica sprzyja prostym, liniowym trasom z możliwością powrotu busem lub dłuższym pętlom łączącym kilka klifowych odcinków.
- Jastrzębia Góra – Rozewie (ok. 2 godz.):
- Start w centrum Jastrzębiej Góry, przy zejściu na plażę.
- Krótki odcinek plażą w stronę Rozewia lub od razu podejście na górę jednym z wejść leśnych.
- Przejście klifem do latarni Rozewie I i punktu widokowego na cyplu.
- Powrót lasem w głąb lądu lub zejście na plażę i marsz piaskiem w odwrotnym kierunku.
- Odcinek Jastrzębia Góra – Chłapowo (ok. 3 godz.):
- Zejście z Jastrzębiej Góry na plażę jednym z głównych schodów.
- Wejście w stronę Chłapowa plażą, z krótkimi postojami przy zejściach wąwozami.
- Na wysokości wąwozu Rudnik lub Doliny Chłapowskiej podejście na górę.
- Powrót górą – ścieżką wzdłuż krawędzi lub leśną drogą w głąb parku krajobrazowego.
Przy dłuższych trasach dobrze działa prosty patent: zejście pierwszym dostępnym zejściem, przejście plażą do kolejnego wąwozu i wejście na górę. Pozwala to zobaczyć ten sam fragment klifu z dwóch perspektyw bez powielania dokładnie tego samego odcinka.
Rozewie – klif, latarnia i widok na otwarte morze
Rozewie kojarzy się przede wszystkim z latarnią, ale dla piechurów ogromną zaletą jest także jego położenie na wysuniętym cyplu. Klif opada tu stromo do plaży, a morze otwiera się szerokim wachlarzem z obu stron.
Najbardziej charakterystyczny jest odcinek między latarnią Rozewie I a nowszą Rozewie II. Ścieżki wiją się blisko krawędzi, miejscami odgrodzone drewnianymi barierkami. Co kilka minut marszu da się znaleźć półnaturalny punkt widokowy z ławką lub po prostu kawałek pnia, na którym można przysiąść.
- Okolice latarni – z tarasu przy latarni widać szeroki kawałek wybrzeża w stronę Władysławowa i dalej, w kierunku Półwyspu Helskiego. To dobry punkt na obserwację zmiany koloru wody: blisko brzegu jest jaśniejsza, dalej granatowa.
- Ścieżka w stronę Jastrzębiej Góry – klif jest tu miejscami bardziej „poszarpany”, z licznymi osuwiskami. Zimą, przy braku liści, odsłaniają się boczne wąwozy, które latem giną w zieleni.
- Zejście na plażę przy Rozewiu – z dołu dobrze widać, że klif nie jest jednolity; pojawiają się nawisy, półki z roślinnością oraz fragmenty, gdzie erozja przecięła ścieżki biegnące dawniej bliżej krawędzi.
Rozewie to miejsce, w którym szczególnie mocno widać „pracę” morza. Po sztormach u podnóża skarpy leży sporo powalonych drzew. Łatwo ulec pokusie chodzenia po nich jak po kładkach, ale mokre drewno jest śliskie, a niektóre pnie wiszą nad wodą jedynie na kilku korzeniach.
Chłapowo i Dolina Chłapowska – klif pocięty wąwozami
Między Rozewiem a Władysławowem teren zaczyna się coraz silniej rozcinać licznymi parowami. Najbardziej znany z nich to Dolina Chłapowska – wąwóz wyżłobiony przez niewielki strumień, dziś częściowo objęty ochroną jako rezerwat.
Wejście do Doliny Chłapowskiej znajduje się kilka minut spacerem od centrum Chłapowa. Z góry zaczyna się szeroka ścieżka sprowadzająca w dół, miejscami po schodach, miejscami po utwardzonym podłożu. Po bokach widać wyraźne ściany doliny, porośnięte roślinnością stepową, trawami i pojedynczymi krzewami.
Spacer doliną do plaży zajmuje około 20–30 minut w spokojnym tempie. Na dole wychodzi się bezpośrednio na szeroką, piaszczystą plażę, u stóp potężnych klifów. Z tego miejsca świetnie widać zarówno wysokość skarpy, jak i kolejne wąwozy przecinające brzeg w stronę Jastrzębiej Góry.
Inne ciekawe ścieżki w okolicy Chłapowa:
- Górny szlak nad Doliną Chłapowską – prowadzi tuż przy krawędzi, z zabezpieczeniami w najbardziej newralgicznych miejscach. Widok na otwarte morze jest niemal nieprzerwany, szczególnie w chłodnej części roku.
- Podejścia wąwozami bocznymi – kilka mniejszych dolinek łączy plażę z górnym płaskowyżem. Dają możliwość tworzenia krótkich pętli: zejście jednym wąwozem, przejście plażą i powrót innym.
- Trasa w stronę Władysławowa – mniej znana, ale przy dobrej pogodzie oferująca ładny widok na port i zabudowę miasta wyrastającą nad horyzontem plaży.
Wąwozy w Chłapowie po intensywnych opadach bywają błotniste i miejscami rozmyte. Buty z bieżnikiem oszczędzają dużo nerwów, zwłaszcza na odcinkach, gdzie ścieżka biegnie po gliniastym podłożu tuż obok stromego zbocza.
Bezpieczne poruszanie się po klifach otwartego morza
Klify otwartego morza są bardziej dynamiczne niż skarpy przy spokojnych wodach zatoki. Zdarza się, że po jednej zimie znikają całe fragmenty krawędzi, po których rok wcześniej biegła ścieżka. Do kilku podstawowych zasad dobrze się przyzwyczaić:
- Trzymanie się wyraźnych śladów i barierek – ominięcie zakazu „na skróty” często kończy się wejściem na spękany fragment skarpy. Pęknięcia nie zawsze widać spod warstwy trawy.
- Unikanie „wiszących” krawędzi – miejsca, gdzie trawa tworzy nawisy nad pustą przestrzenią, kuszą efektownym zdjęciem, ale to właśnie tam najłatwiej o oberwanie się większej bryły gruntu.
- Rezygnacja z podejścia pod samą ścianę klifu po sztormie – świeże osuwiska mogą schodzić partiami jeszcze kilka dni po wichurze. Bezpieczniej trzymać się kilku–kilkunastu metrów od stóp urwiska.
W praktyce wystarczy zdrowy rozsądek. Jeśli krawędź wygląda nienaturalnie „pofalowana”, na ziemi widać liczne świeże pęknięcia, a tablice ostrzegawcze są przewrócone – lepiej zrobić krok w tył, niż jeden krok za daleko.
Klify w okolicach Ustki, Rowów i Jarosławca – zachodnie wybrzeże z charakterem
Ustka i Orzechowo – czerwone klify w sosnowym lesie
Na zachód od Ustki linia brzegowa szybko wznosi się, tworząc strome skarpy porośnięte lasem. Szczególnie ciekawy fragment znajduje się między Ustką a Orzechowem – tu na klifie widać charakterystyczne, czerwonawe warstwy osadów, które wyróżniają to miejsce na tle innych odcinków wybrzeża.
Najpopularniejszy spacer prowadzi z Ustki do Orzechowa wzdłuż morza. Można iść górą, leśną ścieżką biegnącą przy krawędzi, albo plażą – najlepiej przy niższym stanie wody i spokojnym morzu. W praktyce wielu piechurów łączy oba warianty: w jedną stronę górą, w drugą dołem.
- Wieża widokowa w Orzechowie – wysoka, drewniana konstrukcja stojąca tuż przy skarpie. Z platformy na szczycie rozciąga się szeroka panorama na zachód i wschód, a także w głąb lądu, na falujący sosnowy las.
- Odcinek klifu z czerwoną skarpą – między Ustką a Orzechowem są miejsca, gdzie erozja odsłania barwne warstwy osadów. Najlepiej prezentują się przy miękkim, popołudniowym świetle, gdy kolory robią się głębsze.
Spacer Ustka – Orzechowo tam i z powrotem zajmuje około 3–4 godziny spokojnego marszu, z kilkoma przystankami widokowymi. Wycieczkę można skrócić, wracając jednym z leśnych duktów bliżej linii kolejowej lub drogi dojazdowej.
Rowy i Klif w Dębinie – spokojniejsza alternatywa
Na wschód od Rowów znajduje się mniej znany, ale bardzo fotogeniczny fragment wybrzeża między Dębiną a Poddąbiem. Klif jest tu dość wysoki, a jednocześnie bardziej kameralny niż w okolicach dużych kurortów.
Najczęściej wybierana trasa to odcinek Rowy – Dębina – Poddąbie:
- Start w Rowach, przejście lasem na klif w stronę Dębiny.
- Odcinek klifowy z kilkoma punktami widokowymi, skąd widać długą, niemal dziką plażę.
- Zejście do Dębiny lub Poddąbia na plażę i powrót piaskiem do punktu wyjścia.
W Dębinie znajdują się strome, drewniane schody prowadzące na plażę. Ich stan techniczny potrafi się zmieniać z sezonu na sezon, bo sztormy podmywają skarpę. Przed zejściem dobrze rzucić okiem na ewentualne tablice zakazujące korzystania z niektórych odcinków.
Ten fragment wybrzeża szczególnie dobrze nadaje się na spacery poza sezonem – w październiku czy listopadzie można przejść kilka kilometrów i spotkać jedynie pojedyncze osoby. Hałas fal, zapach wilgotnego lasu i kolorowe liście (zwłaszcza w klifowych jarach) tworzą klimat, którego próżno szukać na zatłoczonych promenadach.
Jarosławiec – strome skarpy i punkt widokowy przy promenadzie
Jarosławiec leży na jednym z bardziej stromych fragmentów wybrzeża środkowego. Klif sięga tu kilkudziesięciu metrów wysokości, a miejscowość wykorzystała to, budując promenadę z licznymi tarasami i zejściami na plażę.
Najciekawsze miejsca, jeśli chodzi o widoki:
- Promenada klifowa – ciągnie się równolegle do krawędzi, miejscami tuż nad urwiskiem. Z tarasów widać dobrze zarówno wschodni, jak i zachodni odcinek plaży, a przy odpowiedniej pogodzie także wyraźny rys horyzontu.
- Okolice latarni morskiej – latarnia stoi nieco w głębi lądu, ale jej otoczenie jest wygodnym punktem orientacyjnym. Stąd łatwo zejść do klifu i znaleźć kolejne nieformalne „balkony” widokowe.
- Zejścia na plażę po stronie wschodniej – im dalej od centrum miejscowości, tym mniej zabudowy, a więcej naturalnej skarpy z typowymi dla tego odcinka wybrzeża osuwiskami.
Jarosławiec dobrze sprawdzi się dla osób, które lubią łączyć spacery z łatwym dostępem do infrastruktury: kawiarni, miejsc na obiad, parkingów. Można zrobić krótszą pętlę: zejść jednym z głównych schodów, przejść plażą i wrócić innym wejściem na górę, cały czas mając w zasięgu wzroku charakterystyczne budynki miejscowości.
Mniej oczywiste klify i skarpy – miejsca na spokojny spacer
Okolice Dąbek i jeziora Bukowo – między morzem a wodą śródlądową
Łagodne skarpy między Dąbkami a Dąbkowicami
Za Dąbkami w stronę Dąbkowic krajobraz robi się bardziej surowy i otwarty. Klif nie tworzy tu tak spektakularnych ścian jak pod Gdynią, ale ciągnie się łagodną skarpą między morzem a jeziorem Bukowo. To dobre miejsce dla osób, które wolą dłuższy marsz po równym, z szeroką panoramą i bez tłumów.
Najprostszy wariant spaceru wygląda tak: dojazd do Dąbkowic (rowerem, pieszo od strony Dąbek lub poza sezonem samochodem, jeśli droga jest przejezdna), a dalej przejście wzdłuż morza w dowolnym kierunku. Między linią brzegu a pobliską drogą gruntową co chwilę pojawiają się niewielkie wyniesienia i kępy porośnięte sosną oraz krzewami, tworzące lokalne punkty widokowe.
Szczególnie przyjemnie jest tu o świcie oraz późnym popołudniem, kiedy słońce świeci nisko, a nad wodą unosi się lekka mgiełka. Przez większą część roku spotyka się głównie wędkarzy, biegaczy i pojedynczych spacerowiczów z psami – trudno o bardziej kameralne fragmenty wybrzeża w tej części Pomorza.
Skarpa przy kanale łączącym Bukowo z morzem
Między Dąbkami a Dąbkowem znajduje się krótki, ale fotogeniczny odcinek przy kanale wodnym. Od strony morza piaszczysta skarpa łagodnie opada w stronę plaży, a od strony jeziora widać rozległe trzcinowiska. Sama skarpa nie jest wysoka, za to kontrast między słoną wodą Bałtyku a spokojną taflą jeziora po drugiej stronie wału robi wrażenie.
Dobrym pomysłem jest połączenie przejścia koroną wału przeciwpowodziowego z krótkim zejściem na plażę. Z góry widać szeroką perspektywę: z jednej strony otwarty horyzont morza, z drugiej – długi pas wody śródlądowej ciągnący się równolegle do brzegu. Przy lekkim wietrze fale na obu akwenach mają zupełnie inny rytm, co łatwo zauważyć, robiąc krótki postój przy jednym z przystanków widokowych.
Ten fragment wybrzeża jest dobrym wyborem przy bardziej wietrznej pogodzie – zalesione odcinki wału i niska skarpa dają nieco osłony, a jednocześnie nie zasłaniają widoku.

Wysoka skarpa w Ustroniu Morskim i Sianożętach
Ustronie Morskie – spacer koroną klifu z widokiem na molo
Między Sianożętami a Ustroniem Morskim brzeg wznosi się na kilka–kilkanaście metrów ponad poziom plaży. Nie jest to klif w klasycznym, dzikim wydaniu – większą część krawędzi wzmocniono, a w wielu miejscach poprowadzono wygodne alejki spacerowe. Widok pozostaje jednak bardzo atrakcyjny, szczególnie w stronę mola w Ustroniu.
Najciekawszy odcinek to fragment od centrum Sianożęt do mola w Ustroniu Morskim:
- start w Sianożętach i podejście na skarpę jednym z kilku wejść na plażę,
- spokojny marsz koroną skarpy w stronę Ustronia – po drodze liczne ławki i punkty, z których otwiera się widok na szeroką plażę poniżej,
- krótki postój przy molo: z końca konstrukcji dobrze widać nachylenie skarpy i charakterystyczne zejścia na plażę.
Można zawrócić tą samą drogą lub wrócić plażą, jeśli pozwala na to stan morza. Rano i poza sezonem ścieżka biegnąca górą jest prawie pusta, a morze – dzięki niewielkiemu oddaleniu – słychać wyraźnie, ale bez typowego kurortowego gwaru.
Sianożęty – niska skarpa z dobrą perspektywą na zachód
Sianożęty leżą na fragmencie brzegu, gdzie skarpa schodzi niżej i łagodniej niż w samym Ustroniu. To dobry kompromis dla osób, które źle znoszą wysokie urwiska, a mimo to chcą iść „nad morzem, a nie tylko po plaży”.
Wzdłuż skarpy biegną utwardzone ścieżki oraz odcinki promenady. W wielu miejscach zaprojektowano niewielkie „okna widokowe” między budynkami i zadrzewieniami. Szczególnie efektownie prezentują się tu wieczorne światła Ustronia i Kołobrzegu, widoczne w oddali przy dobrej przejrzystości powietrza.
Przy mocniejszym wietrze z zachodu fala często sięga wysoko. Wtedy przejście górą zapewnia lepszy komfort niż marsz po piasku, a jednocześnie pozwala na obserwowanie wzburzonego morza z bezpiecznej odległości.
Klifowe akcenty między Kołobrzegiem a Trzebiatowem
Kołobrzeg – niewysoka skarpa i park nadmorski
W samym Kołobrzegu brzeg jest w większości uregulowany, jednak między amfiteatrem a tzw. Kamiennym Szańcem ciągnie się niewysoka skarpa porośnięta parkiem. Drzewa rosną tu na łagodnym zboczu opadającym ku plaży, dzięki czemu z górnej alejki widać zarówno koronę drzew, jak i linię morza.
To dobre miejsce na spokojny spacer przy bardziej kapryśnej pogodzie. W razie deszczu można szybko schować się pod koronami drzew lub zajść do jednej z kawiarni przy parku, a przy rozpogodzeniu – ponownie wyjść na alejkę na skarpie i wrócić widokową trasą w stronę mola.
Pobierowo i Rewal – odcinki z naturalnie podciętą skarpą
Między Rewalem a Pobierowem pojawiają się fragmenty brzegu, gdzie skarpa jest wyraźniej podcięta przez morze. W niektórych miejscach odsłaniają się warstwy piasku, gliny i żwiru, a na plażę schodzi się stromymi schodami. Z góry, szczególnie przy przejrzystym powietrzu, linia horyzontu wydaje się bardzo wyraźna, a plaża poniżej – niewielka jak w makiecie.
Szczególnie ciekawie prezentuje się okolica punktów widokowych w Rewalu, gdzie wzdłuż skarpy poprowadzono promenadę. Co kilkadziesiąt metrów znajdują się balkony wychodzące nad plażę. Wieczorem, gdy większość osób skupia się bliżej centrum, dalsze fragmenty tej promenady są stosunkowo spokojne, a można z nich obserwować zmieniające się barwy nieba nad morzem.
W Pobierowie część skarpy pozostaje bardziej naturalna. Na krótszych odcinkach ścieżki biegną bardzo blisko krawędzi, oddzielone jedynie pasem drzew. Po silnych sztormach zdarza się, że fragmenty starego drzewostanu osuwają się w stronę plaży – widok powalonych pni leżących na piasku jeszcze długo przypomina o sile fal.
Wysoczyzna Elbląska i Zalew Wiślany – widok na wodę z leśnych skarp
Suchacz, Kadyny i Tolkmicko – leśne klify nad Zalewem
Na północ od Elbląga wznosi się Wysoczyzna Elbląska – pagórzysty teren, który miejscami urywa się w stronę Zalewu Wiślanego wysokimi, zalesionymi zboczami. To nie jest typowe, piaszczyste wybrzeże, ale osoby lubiące połączenie lasu i szerokiej wody znajdą tu sporo punktów widokowych przypominających miniaturowe klify.
Między Suchaczem, Kadynami i Tolkmickiem biegną liczne, niekiedy strome ścieżki wspinające się na krawędź wysoczyzny. Z góry, spomiędzy drzew, widać szeroką taflę Zalewu i, przy dobrej pogodzie, także Mierzeję Wiślaną po drugiej stronie. Charakterystyczne są tu strome, głębokie jary i wąwozy, którymi prowadzą niektóre trasy.
Dobrym wyborem na pierwszy spacer jest odcinek Suchacz – Kadyny:
- start przy przystani w Suchaczu i podejście jednym z leśnych duktów na wysoczyznę,
- przejście lasem z licznymi „oknami” widokowymi na Zalew,
- zejście w stronę plaży w Kadynach, gdzie rozległy pas piasku kontrastuje z wysoką ścianą lasu za plecami.
Ścieżki na Wysoczyźnie Elbląskiej bywają śliskie po deszczu, a różnice wysokości są odczuwalne. W zamian jest cisza, leśny zapach i krajobraz bardziej przypominający górski niż nadmorski, choć w oddali cały czas widać wodę.
Leśne punkty widokowe nad Tolkmickiem
Na północ od Tolkmicka krawędź wysoczyzny podchodzi najbliżej brzegu. Z centrum miasteczka można w kilkanaście minut dojść na górne partie skarpy, skąd roztacza się widok na port, Zalew i pas Mierzei. W wielu miejscach miejscowi wydeptali krótkie ścieżki do naturalnych balkonów między drzewami – szczególnie efektownie prezentują się o zachodzie słońca.
Jeśli w planach jest dłuższy spacer, można połączyć przejście górą (lasem nad klifem) z powrotem wzdłuż linii brzegowej. W niektórych miejscach skarpa schodzi dość stromo niemal do samej wody, co tworzy nieco dzikszy charakter niż nadmorskie promenady znane z kurortów Bałtyku.
Praktyczne wskazówki na klifowe spacery
Planowanie trasy wzdłuż klifów
Przy planowaniu wyjścia najlepiej zacząć od sprawdzenia, czy na danym odcinku łatwo połączyć marsz górą i dołem. W wielu miejscach kilka zejść na plażę pozwala układać pętle zamiast wracać tą samą drogą. Mapy turystyczne i aplikacje z warstwą wysokościową pomagają ocenić, gdzie skarpa jest wysoka i poszarpana, a gdzie łagodna.
Przykładowy schemat dobrze sprawdza się w większości opisanych lokalizacji:
- wejście na klif w punkcie A i przejście koroną skarpy do punktu B,
- zejście jednym z dostępnych zejść na plażę,
- powrót plażą (przy spokojnym morzu) z obserwacją klifu z dołu – z tej perspektywy widać osuwiska, warstwy osadów i formy erozyjne niewidoczne z góry.
Przy silnym wietrze z kierunku morza lub bardzo wysokiej wodzie lepiej mieć wariant awaryjny całkowicie „górą” – w niektórych miejscach podczas sztormu przejście plażą jest po prostu niemożliwe.
Wyposażenie na wycieczki po klifach
Nawet krótszy spacer nad klifem potrafi zmienić się w dłuższą wycieczkę, bo co chwilę pojawia się „jeszcze jeden” punkt widokowy. Z tego powodu rozsądnie jest zabrać kilka prostych rzeczy:
- stabilne buty – nie muszą być wysokie, ale dobra podeszwa z bieżnikiem sprawdza się na piasku, glinie i leśnych korzeniach,
- wodoodporna warstwa zewnętrzna – wiatr nad skarpą potrafi w kilka minut zmienić lekki deszcz w uciążliwą mżawkę,
- mały plecak zamiast torby na ramię – przy podejściach i zejściach na stromych schodach ręce lepiej mieć wolne,
- mapa offline lub naładowany telefon – w głębszych jarach i lasach sygnał bywa słabszy, a gęsta sieć ścieżek potrafi zmylić.
Osoby fotografujące mogą dorzucić do plecaka prosty filtr przeciwsłoneczny lub chustę – przy silnym wietrze nad klifem ochrona obiektywu i oczu przed piaskiem bardzo się przydaje.
Sezon na klifowe wędrówki
Większość opisanych miejsc jest dostępna o każdej porze roku, ale charakter spaceru zmienia się wraz z sezonem. Latem więcej jest ludzi, za to wieczorne przejścia nad klifem pozwalają uniknąć największego upału na plaży. Jesienią i zimą kolory robią się spokojniejsze, za to widoczność bywa znakomita, a horyzont – bardzo ostry.
Dla wielu osób najbardziej satysfakcjonujące są wyjścia w dni po przejściu frontu: chmury szybko przesuwają się nad morzem, słońce przeciska się między nimi, a fale są jeszcze wysokie, ale już mniej gwałtowne. Wtedy lepiej niż zwykle widać, jak klif „pracuje” – świeże osuwiska, mokre ściany skarp i podmyte wejścia na plażę uświadamiają, że te widokowe miejsce nigdy nie jest dokładnie takie samo jak rok wcześniej.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jakie są najładniejsze klify na spacer w województwie pomorskim?
Do najciekawszych klifów spacerowych w województwie pomorskim należą przede wszystkim: Klif Orłowski w Gdyni, klif w Mechelinkach i Rewie nad Zatoką Pucką, klif w Jastrzębiej Górze, klif w Chłapowie, klif w Rozewiu, a także klify w okolicach Łeby (Słowiński Park Narodowy) oraz w Krynicy Morskiej na Mierzei Wiślanej.
Różnią się one wysokością, charakterem szlaku i widokami: od spokojnej Zatoki Puckiej, przez szerokie plaże otwartego morza, po bardziej zróżnicowane krajobrazy z wydmami czy latarnią morską.
Który klif na Pomorzu jest najlepszy na łatwy, rodzinny spacer?
Na łatwy, rodzinny spacer najlepiej sprawdzą się: Klif Orłowski w Gdyni (wariant od mola, z możliwością przejścia część trasy plażą) oraz klif w Mechelinkach i Rewie nad Zatoką Pucką. Oba miejsca mają dobre dojście, umiarkowane nachylenia i bliskość infrastruktury (parkingi, komunikacja, gastronomia).
Dla rodzin z dziećmi oraz osób mniej doświadczonych w wędrówkach dobrym wyborem jest trzymanie się głównych, szerokich leśnych dróg i oficjalnych zejść na plażę, zamiast ścieżek tuż przy krawędzi urwiska.
Jak dojechać komunikacją publiczną na najpopularniejsze klify Pomorza?
Na Klif Orłowski w Gdyni najwygodniej dojechać SKM do stacji Gdynia Orłowo, a następnie dojść pieszo do mola (ok. 15–20 minut) i dalej na klif. Do Gdyni Redłowo, skąd również można zacząć spacer, również dojeżdża SKM.
Do klifów w Mechelinkach i Rewie kursują autobusy z Gdyni. Jastrzębia Góra, Chłapowo i Rozewie są obsługiwane przez autobusy PKS i busy (szczególnie intensywnie w sezonie letnim). Do Łeby dojedziemy pociągiem, a dalej pieszo lub lokalnym transportem, natomiast do Krynicy Morskiej – autobusami i busami wzdłuż Mierzei Wiślanej.
Czy spacery po klifach są bezpieczne? Na co uważać?
Spacery po klifach są bezpieczne, jeśli trzymamy się podstawowych zasad ostrożności. Najważniejsze to nie podchodzić zbyt blisko krawędzi, nie przekraczać barierek i nie wchodzić na wyraźnie naruszone, podmyte fragmenty gruntu. Erozja sprawia, że linia klifu potrafi się zmieniać z roku na rok.
Warto uważać szczególnie po deszczu: gliniaste odcinki ścieżek mogą być bardzo śliskie, a na zboczach zalega błoto. Zalecane jest obuwie z dobrą podeszwą oraz unikanie stromych, „dzikich” zejść na plażę, jeśli nie mamy doświadczenia.
Kiedy najlepiej wybrać się na klify Pomorza – rano czy wieczorem?
Najbardziej malownicze warunki na większości klifów są o wschodzie i zachodzie słońca. O świcie zwykle jest mniej ludzi i lepsza przejrzystość powietrza, co sprzyja dalekim widokom oraz fotografowaniu panoram miast (np. z Klifu Orłowskiego w stronę Gdańska i portu).
Zachód słońca świetnie prezentuje się na klifach otwartego wybrzeża (Jastrzębia Góra, Chłapowo, Rozewie), gdzie słońce chowa się bezpośrednio w morzu. Na klifach nad Zatoką Pucką i Zalewem Wiślanym wieczorne światło ciekawie podkreśla linię mierzei, porty i żaglówki.
Jak przygotować się do spaceru po klifach Pomorza?
Poza wygodnym obuwiem z dobrą przyczepnością warto zabrać:
- wiatrówkę lub cieplejszą warstwę – na klifie często mocniej wieje niż w mieście,
- wodę i drobną przekąskę, zwłaszcza przy dłuższych trasach,
- mapę offline lub aplikację z trasami pieszymi (szczególnie przy dłuższych wariantach przez las),
- latarkę lub czołówkę, jeśli planujemy fotografowanie zachodu słońca dalej od zabudowań.
Przed wyjściem dobrze jest sprawdzić prognozę pogody oraz ewentualne komunikaty o osuwiskach czy zamkniętych fragmentach szlaków w rezerwatach i parkach krajobrazowych.
Esencja tematu
- Klify Pomorza oferują unikalne połączenie morza, lasu i wysokich urwisk, dzięki czemu spacery mają bardziej widokowy i urozmaicony charakter niż zwykłe plażowanie.
- Większość najciekawszych klifów w województwie pomorskim jest dobrze skomunikowana transportem publicznym, co ułatwia dojazd bez samochodu.
- Trasy po klifach można dopasować do własnych możliwości – od lekkich spacerów po bardziej wymagające przejścia ze stromymi fragmentami, błotnistą gliną i ryzykiem osuwisk.
- Kluczowe przy planowaniu wyjścia jest uwzględnienie lokalnych uwarunkowań (stan szlaków, zejścia na plażę, możliwe zagrożenia), żeby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.
- Każdy klif ma własną „specjalizację widokową” – od miejskich panoram portów (np. Klif Orłowski) po otwarte morze, wydmy, latarnie morskie i szerokie horyzonty.
- Klif Orłowski to najpopularniejszy i łatwo dostępny „klasyk” – dobrze oznakowany, z różnymi wariantami tras (plażą i górą przez las), licznymi punktami widokowymi i dogodnym dojazdem SKM.
- Bezpieczeństwo na klifach wymaga zachowania dystansu od krawędzi, respektowania barierek i unikania naruszonych fragmentów brzegu, ponieważ erozja stale zmienia linię uskoku.






